JAKUB WOŁOSOWSKI, Program Azjatycki
Birmańczycy walczą o wolność i demokrację. Nieprzerwanie od pięćdziesięciu lat. Rzadko wstępują na drogę rewolucji i protestów, które są zresztą krwawo tłumione, przez większość czasu trwają w opozycji nie dając o sobie zapomnieć generałom junty. W ciągu ostatnich kilku(nastu) lat przywódcy kraju kilkukrotnie już zapowiadali otwarcie kraju na demokrację. Zabawa Junty w kotka i myszkę z opozycją i zachodem ostatnio nabrała tempa. Pytanie tylko czy to kolejna próba odwleczenia zmian i ugrania korzyści od zachodu czy prawdziwe otwarcie? Czytaj dalej








