Francuskie kontrowersje wokół ustawy o bezpieczeństwie narodowym

BARBARA MARCINKOWSKA

Na dzisiaj (24 listopada 2020 r.) w Zgromadzeniu Narodowym zaplanowane jest głosowanie nad projektem ustawy dotyczącej bezpieczeństwa narodowego (nazwanej „securité globale”). Ustawa, która w założeniu miała ułatwić współpracę pomiędzy różnymi jednostkami policyjnymi i wojskowymi oraz wzmocnić straż miejską (police municipale) poprzez rozszerzenie zakresu jej kompetencji, wzbudziła wiele kontrowersji we francuskim społeczeństwie i doprowadziła do masowych protestów w części miast. Czytaj więcej

„Pierwsza tura” wyborów dla Bidena

JAKUB GRACA

Co prawda, jeszcze nie wszystkie głosy zostały policzone, jednak po niecałych czterech dobach od zakończenia głosowania (3 listopada 2020 r.) główne media amerykańskie zgodnie uznały Joe Bidena za zwycięzcę tegorocznych wyborów prezydenckich. Ogłoszenie „przewidywanego wygranego”  (ang. projected winner) przez media jest w USA tradycją, bowiem na oficjalnie wyniki trzeba czekać dłużej. Tradycją jest również symboliczne uznanie przez przegranego kandydata swojej porażki – na ogół poprzez wykonanie telefonu do zwycięzcy. Od tego momentu obie strony zaczynają pracować nad pokojowym przekazaniem władzy, a (nieoficjalnie jeszcze) prezydent-elekt może zostać zaproszony do Białego Domu przez urzędującą głowę państwa. Tym razem jednak prawdopodobnie zabraknie wszystkich wymienionych elementów (za wyjątkiem pierwszego). Donald Trump ogłosił bowiem, że wbrew temu, co wynika z informacji podanych przez media, to on wygrał wybory i zapowiedział wejście na drogę prawną, by to udowodnić, gdyż powątpiewa w uczciwość wyborów. Czytaj więcej

Reforma prawa do aborcji we Francji

BARBARA MARCINKOWSKA

Październik 2020 roku stał się w Polsce za sprawą wyroku Trybunału Konstytucyjnego miesiącem walki o prawa kobiet. Podczas gdy Polki walczą z ograniczeniem prawa do legalnej aborcji (i tak bardzo restrykcyjnego), francuskie Zgromadzenie Narodowe przegłosowało w pierwszym czytaniu projekt ustawy rozszerzającej to prawo.

Francja zdecydowała o zalegalizowaniu aborcji w latach 70. XX wieku. Obecnie dyskusja toczy się wokół kwestii ułatwienia i usprawnienia dostępu do niej dla kobiet, zwłaszcza tych zamieszkujących prowincję. I choć kwestie omawiane przez francuskie posłanki i posłów mogą się dla części polskiego społeczeństwa wydawać zbyt odległe, jeśli nie abstrakcyjne, nietrudno nie doszukiwać się analogii pomiędzy dyskursem publicznym we Francji w latach 70. minionego wieku (50 lat temu!), a argumentami przytaczanymi przez manifestantki (i manifestantów) oraz przez polityków obozu rządzącego i przedstawicieli Kościoła w Polsce w 2020 roku. Czytaj więcej

USA: Czy aby na pewno jesteśmy już na mecie?

JAKUB GRACA
Raport z kampanii nr 8

Choć ogólny obraz kampanii prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych zasadniczo się nie zmienił w przeciągu ostatnich dwóch tygodni (począwszy od 19 października), to na kilka wydarzeń warto jest zwrócić szczególną uwagę, gdyż mogą one wpłynąć na ostateczny wynik wyborów.

  • W czwartek 22 października 2020 r. odbyła się druga debata prezydencka, która zasadniczo różniła się od pierwszej;
  • Republikanie czynili wielkie starania, aby z afery wokół Huntera Bidena (syna kandydata demokratów) uczynić główny temat kampanii;
  • W kampanię Joego Bidena zaangażował się Barack Obama;
  • USA zanotowały rekordowy przyrost nowych przypadków COVID-19 w skali kraju;
  • Opublikowane zostały wyniki gospodarcze za trzeci kwartał 2020 r. – wzrost okazał się być największy od kilku dekad;
  • 27 października w skład Sądu Najwyższego powołana została Amy Coney Barrett, w wyniku czego sędziowie konserwatywni zwiększyli swoją przewagę do poziomu 6 – 3.

Oprócz tego w sondażach zaszły pewne zauważalne zmiany, a w skali całego kraju zagłosowało już prawie 100 milionów Amerykanów. Wszystko to jednak nie przybliżyło nas do odpowiedzi na pytanie, kiedy poznamy ostateczny wynik wyborów. Czytaj więcej

Prawo do aborcji w Stanach Zjednoczonych

JAKUB GRACA

Aktualny spór wokół wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie legalności aborcji w Polsce oraz zbliżające się wybory prezydenckie w USA (3 listopada 2020 r.) to dobra okazja, by przenalizować podejście do aborcji w Stanach Zjednoczonych. Tym bardziej, że w ubiegły wtorek (27 października 2020 r.) Amy Coney Barrett została zatwierdzona przez Senat, a następnie zaprzysiężona na stanowisko sędzi amerykańskiego Sądu Najwyższego, co dało sędziom uznawanym za konserwatywnych przewagę 6:3, z czego trzech zostało nominowanych przez Donalda Trumpa, a trzech przez George’a W. Busha. Czy ta zmiana układu sił w Sądzie Najwyższym może wpłynąć na kwestię legalności przerwania ciąży w USA?

Czytaj więcej

USA: Intensywny tydzień przed kolejną debatą prezydencką

JAKUB GRACA
Raport z kampanii nr 7.

Ubiegły tydzień (12-18 października 2020 r.) w kampanii prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych obfitował w wiele ciekawych wydarzeń. Donald Trump odwiedził w sumie osiem stanów i uczestniczył w dziewięciu masowych wiecach. Joe Biden gościł w pięciu stanach. Nie odbyła się zaplanowana pierwotnie na 15 października druga debata prezydencka. Zamiast niej, każdy z kandydatów wziął udział w tzw. Town Hall, czyli wywiadzie telewizyjnym z udziałem publiczności, która może zadawać pytania. Kamala Harris była wyłączona z osobistych spotkań z wyborcami, ponieważ dwóch jej współpracowników zaraziło się COVID-19. Wybuchły trzy poważnie wyglądające afery – wszystkie potencjalnie szkodliwe dla Joe Bidena, a sondaże zmieniły się nieznacznie na korzyść Donalda Trumpa. Oprócz tego, kandydat demokratów wypowiedział się na temat Polski. Czytaj więcej

USA: Ostatnia prosta kampanii – wyścig z czasem dla Trumpa i obrona pozycji dla Bidena

JAKUB GRACA
Raport z kampanii nr 6.

W moim poprzednim artykule postawiłem cztery kluczowe pytania dla dalszego przebiegu kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych [1]. Po upływie tygodnia i na 22 dni przed wyborami prezydenckimi, znamy już raczej odpowiedzi na wszystkie z nich. Minimalną niepewnością obarczone jest jedynie pytanie, czy Joe Biden jest i będzie zdrowy, ponieważ od pierwszej debaty prezydenckiej minęło 12 dni, a przyjmuje się, że okres inkubacji nowego korona-wirusa wynosi do dwóch tygodni.

Powrót Donalda Trumpa i wznowienie kampanii

Prezydent Donald Trump bardzo szybko wrócił do działania, co niekoniecznie oznacza, że powrócił do pełni zdrowia. Po tym, jak w nocy z czwartku na piątek (1/2 października 2020 r.) czasu lokalnego poinformował na Twitterze, że jest zakażony, a następnie udał się na kilka dni do szpitala, w poniedziałek (5 października) był z powrotem w Białym Domu. Dołożył wszelkich starań, aby jego comeback był efektowny: po opuszczeniu helikoptera, pewnym krokiem wszedł po schodach na jeden z balkonów Białego Domu, po czym ostentacyjnie i z pogardą zdjął maseczkę, schował ją do kieszeni, stanął na baczność i zasalutował pilotom odlatującego Marine One. Dało się jednak dostrzec, że Prezydent nie wygląda na w pełni zdrowego człowieka – przez kilkanaście sekund sprawiał wrażenie, jakby miał problem ze złapaniem oddechu. Czytaj więcej

,,Kiedy pustynia płacze’’ –  Uzbekistan, krew na bawełnie

PIOTR PIETRUSZEWSKI-GIL

Azja Centralna to mało znana polskiemu czytelnikowi część świata, a niesłusznie, gdyż jest to region niezwykle interesujący i pełen skomplikowanych zależności geopolitycznych i gospodarczych. Niniejszy artykuł, w którym zostanie zaprezentowana analiza współczesnego Uzbekistanu, jest pierwszą częścią cyklu poświęconego krajom Azji Centralnej, wchodzących niegdyś w skład Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Każda kolejna pozycja będzie poświęcona innemu państwu.

Jedną z cech charakterystycznych dla regionu jest obecność silnych przywódców, którzy w znaczący sposób oddziaływali na kształtowanie się współczesnych państw postsowieckich. Sądzę, że nie da się  dobrze zrozumieć losów poszczególnych krajów Azji Centralnej bez omówienia sylwetek ich liderów, którzy odcisnęli swoje piętno na losach całych pokoleń. W Uzbekistanie funkcjonuje system prezydencki, dlatego tak ważne jest przeanalizowanie sylwetki Shawkata Mirzijojewa – obecnego prezydenta Uzbekistanu i przedstawienie kontekstu, w jakim doszedł do władzy. Czytaj więcej

USA: Ameryka w paroksyzmach – na miesiąc przed wyborami

JAKUB GRACA
Raport z kampanii nr 5.

Kiedy wydawało się, że Prezydentowi Donaldowi Trumpowi udało się przekierować uwagę mediów i opinii publicznej z pandemii COVID-19 na inne, „wygodniejsze” dla siebie tematy, ta pierwsza uderzyła nagle i niespodziewanie ze zdwojoną mocą. W piątek 2 października 2020 r. ok. godz. 1 nad ranem czasu lokalnego, na 4 tygodnie przed dniem wyborów, D. Trump ogłosił na Twitterze, że wraz z Pierwszą Damą są zakażeni koronawirusem. Następnego dnia wieczorem ok. godz. 18.30 prezydent został przetransportowany do szpitala Walter Reed Medical Center, oficjalnie nie z powodu stanu zdrowia, lecz w celu zachowania ostrożności. Nie zdecydował się przy tym na przekazanie obowiązków wiceprezydentowi.

Jednocześnie, zakażonych zostało kilkanaście innych osób z otoczenia prezydenta oraz dziennikarzy. Prawdopodobnie ognisko koronawirusa pojawiło się w Białym Domu podczas uroczystości z okazji nominacji Amy C. Barrett do Sądu Najwyższego. W wydarzeniu uczestniczyło kilkaset osób, które siedziały blisko siebie, bez odstępów i na ogół bez zakrycia twarzy. Według obecnej wiedzy, zdrowi są: wiceprezydent Mike Pence, rodzina prezydenta (za wyjątkiem pierwszej damy) oraz rzeczniczka prasowa Kayleigh McEnany.

Zakażony jest szef kampanii Donalda Trumpa Bill Stepien oraz Christ Christie, który pomagał Trumpowi w przygotowaniach do pierwszej debaty prezydenckiej. Obecnie nie wiadomo, czy kolejne debaty się odbędą, a jeżeli tak, to w jakich terminach. Druga debata planowo wyznaczona była na 15 października. Na razie jej nie odwołano.

Czytaj więcej

USA: „Pierwszy taki prezydent”, pierwsza taka debata

JAKUB GRACA
Wybory w USA – raport z kampanii nr 4.

Obserwatorzy często zwracają uwagę, że wpływ debat prezydenckich w USA na wynik wyborów jest przeceniany i na ogół okazuje się być niewielki pod warunkiem, że są one typowe i niczym szczególnym się nie wyróżniają. Pierwsza debata Donalda Trumpa i Joe Bidena z całą pewnością jednak nie była typowa. Ten, kto wstał o 3 w nocy czasu polskiego, aby ją obejrzeć, może być zawiedziony poziomem, ale na pewno był świadkiem widowiska o charakterze historycznym. Zdaniem wielu komentatorów, mieliśmy do czynienia z jedną z najgorszych, a może nawet najgorszą debatą w historii wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Kiedy Donald Trump został w 2016 r. wybrany prezydentem, wielu ekspertów nazywało go „pierwszym takim prezydentem” [1]. Dziś można mówić o „pierwszej takiej debacie”. Czytaj więcej