Eurowybory 2019: Niemcy drżą o koalicję rządową

MICHAŁ KĘDZIERSKI

Przed niedzielnymi wyborami do Parlamentu Europejskiego w Niemczech panują zgoła inne nastroje niż we Włoszech czy państwach Grupy Wyszehradzkiej. Nasi zachodni sąsiedzi należą do najbardziej euroentuzjastycznych narodów w Unii Europejskiej. Ponad 80% z nich ocenia przynależność do UE pozytywnie i deklaruje, że w ewentualnym referendum na temat dalszego członkostwa zagłosowaliby za pozostaniem we wspólnocie. W przeprowadzonym w połowie maja sondażu Politbarometer 55% Niemców wyraziło przekonanie, że ich kraj czerpie znaczne korzyści z przynależności do UE, 32% z nich ocenia bilans zalet i wad za wyważony, a jedynie 10% ankietowanych dostrzega przewagę strat. W grupie osób w wieku 18-29 lat te proporcje przemawiają jeszcze bardziej na korzyść przynależności do UE – 64% młodych Niemców widzi przewagę zalet, a jedynie 3% – wad. W innym badaniu (DeutschlandTrend) ponad 70% ankietowanych zgodziło się z tezami, że dzięki członkostwu w Unii Europejskiej w Europie żyje się bezpieczniej i dostatniej. Biorąc pod uwagę powyższe postrzeganie przynależności do wspólnoty, nie powinien dziwić fakt, że Niemcy w większości popierają także dalsze zacieśnianie współpracy państw w ramach UE, bo dostrzegają w tym więcej szans niż ryzyka. Czytaj więcej

Reklamy

Eurowybory 2019: Włochy rozczarowane Unią

MICHAŁ KĘDZIERSKI

Kiedy w poprzednich wyborach do Parlamentu Europejskiego w maju 2014 roku włoska centrolewicowa Partia Demokratyczna pod przywództwem ówczesnego premiera Matteo Renziego zdobyła 41% głosów nikt nie mógł przypuszczać, w jakich nastrojach będzie odbywać się następna kampania. Włochy już wówczas boleśnie odczuwały skutki kryzysu gospodarczego, a Renzi, który podjął się przeprowadzania trudnych, społecznie niepopularnych reform, zdawał się dawać Włochom nadzieję na wyjście z kryzysu przez naprawę stanu finansów publicznych, na co nalegała m.in. Komisja Europejska.

Reformy zaczęły przynosić pewne efekty. Po dwóch latach recesji (2012 i 2013) oraz nikłego wzrostu PKB w 2014 roku (0,18%) gospodarka zaczęła powoli przyspieszać. W 2017 roku produkt krajowy brutto zwiększył się już o 1,67%. Bezrobocie – jedno z najwyższych w Europie – od tamtego czasu jednak spadło jedynie o 2 pp. i wyniosło w zeszłym roku 10,9%. O wiele gorzej wypada odsetek pozostających bez pracy młodych Włochów. Według prezentowanych przez Eurostat danych aż co trzeci z nich (32,2%) jest bezrobotny (dla porównania średnia w UE w 2018 roku wyniosła 15,2%). Czytaj więcej

Matteo Salvini – kulisy sukcesu

MICHAŁ KĘDZIERSKI

Niemal dokładnie rok temu (maj 2018 r.) liderzy Ruchu Pięciu Gwiazd oraz Ligi, Luigi Di Maio i Matteo Salvini, ogłosili osiągniecie porozumienia w sprawie powołania koalicyjnego rządu we Włoszech, na czele którego stanął Giuseppe Conte. Chociaż w wyborach parlamentarnych, które odbyły się 4 marca, partia Salviniego osiągnęła bardzo dobry wynik (17.69% – aż o 13.59% więcej niż w 2013 roku), wchodziła do koalicji jako wyraźnie słabszy partner. Na zwycięzcę wyborów, Ruch Pięciu Gwiazd, swój głos oddało bowiem aż 32.22% Włochów. Salvini, który po wyprzedzeniu Forza Italia, partii Silvio Berlusconiego, został liderem włoskiej centroprawicy, musiał zrezygnować z ambicji zostania szefem rządu i zadowolić się funkcjami ministra spraw wewnętrznych i wicepremiera. Jak się okazało, nie był to bynajmniej koniec dobrej passy polityka włoskiej prawicy. Już kilka miesięcy później stał się nie tylko najbardziej popularnym politykiem we Włoszech, ale także czołową postacią europejskiej sceny politycznej i gwiazdą prawicy. Czytaj więcej

Kanclerz Kramp-Karrenbauer? Nie tak szybko

Michał Kędzierski

Informacja o zwołaniu przez przewodniczącą CDU Annegret Kramp-Karrenbauer nadzwyczajnej narady prezydium partii na 2-3 czerwca, czyli na tydzień po wyborach do Parlamentu Europejskiego, bardzo zainteresowała polityków i dziennikarzy w Niemczech. Na nowo rozgorzały trwające już kilku miesięcy spekulacje o rzekomo przygotowywanym przez kierownictwo CDU scenariuszu ustąpienia Angeli Merkel z funkcji kanclerza Niemiec na rzecz szefowej partii Annegret Kramp-Karrenbauer (nazywaną przez dziennikarzy AKK). To właśnie po październikowych wyborach do heskiego Landtagu (a przed posiedzeniem prezydium CDU) jesienią 2018 roku Angela Merkel ogłosiła rezygnację z ubiegania się o przywództwo w partii, co ostatecznie utorowało drogę do przejęcia funkcji przewodniczącej przez AKK na zjeździe partii w grudniu. [1] Czytaj więcej

Decydujący rok dla SPD

MICHAŁ KĘDZIERSKI

2018 był rokiem pełnym trudnych doświadczeń dla niemieckich socjaldemokratów. Niemal dwanaście miesięcy temu członkowie SPD podjęli decyzję o przystąpieniu do kolejnej koalicji z CDU/CSU, mimo iż parę miesięcy wcześniej (po historycznej klęsce w wyborach do Bundestagu) ówczesny przewodniczący partii Martin Schulz przy aplauzie zgromadzonych zapewniał, że do odnowienia sojuszu z chadecją nie dojdzie. Socjaldemokraci chcieli przejść do opozycji i przeprowadzić gruntowną odnowę programową oraz wyłapywać i nagłaśniać błędne decyzje nowego „jamajskiego” rządu Angeli Merkel[1], odbudowując przy tym poparcie dla partii. Wobec porażki negocjacji koalicyjnych chadeków z liberałami i zielonymi oraz widma przedterminowych wyborów, SPD ostatecznie przystąpiła jednak do rozmów z CDU/CSU. W atmosferze głębokiego podziału członkowie partii – z obawy przed oskarżeniem o uchylenie się od odpowiedzialności – przegłosowali wejście do rządu. Czytaj więcej

Nowy start czy falstart?

MICHAŁ KĘDZIERSKI

22 stycznia 2019 r. w Akwizgranie kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Emmanuel Macron podpisali niemiecko-francuski traktat o współpracy i integracji. Ceremonia odbyła się w 56. rocznicę zawarcia Traktatu Elizejskiego (1963 r.), który stał się nie tylko fundamentem rozwoju bliskich stosunków niemiecko-francuskich po II wojnie światowej, ale także wyrazem pojednania i przyjaźni między narodami po latach wyniszczających wojen. Wybór Akwizgranu, niegdysiejszej stolicy państwa Karola Wielkiego, jako miejsca podpisania nowego traktatu nie był przypadkowy. W ten sposób wysłano sygnał, że Francja i Niemcy nawiązują do czasów wspólnej państwowości i zaznaczono wagę współpracy obu tych państw dla przyszłości integracji europejskiej. Czytaj więcej

Kto zastąpi Merkel?

MICHAŁ KĘDZIERSKI

Po wyborach w Hesji (28.10.2018 r.), w których Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna (CDU) zanotowała wynik o ponad 11 punktów proc. gorszy niż przed pięcioma laty, kanclerz Angela Merkel ogłosiła, że nie będzie ubiegać się ponownie o funkcję przewodniczącej partii. Kierująca partią nieprzerwanie od 2000 roku Merkel zapowiedziała jednak, że zamierza pozostać na stanowisku kanclerza do końca kadencji w 2021 roku. Nowe kierownictwo członkowie CDU wybiorą na krajowym zjeździe partii, który odbędzie się 7 grudnia w Hamburgu. Czytaj więcej

Niemiecko-turecka odwilż

MICHAŁ KĘDZIERSKI

Ostatnie lata w relacjach Niemiec i Turcji naznaczone były pogłębiającym się kryzysem. Po nieudanej próbie puczu w Turcji latem 2016, doszło do aresztowań tysięcy osób, które tureckie władze oskarżały o wspieranie terroryzmu. Wśród zatrzymanych znalazło się ponad 30 obywateli RFN, w tym znani aktywiści i dziennikarze. Turecki rząd długimi miesiącami pozostawał głuchy na apele Berlina o ich uwolnienie, co w Niemczech wywoływało irytację i prowadziło do oskarżeń o branie zakładników politycznych, a samego prezydenta Erdogana określano mianem „porywacza”.

Sam turecki przywódca gwałtownie reagował na płynącą z Niemiec krytykę o autorytarną przebudowę Turcji, niejednokrotnie nazywając przedstawicieli niemieckiego rządu „faszystami”, „nazistami” lub „poplecznikami terroryzmu”. Kiedy zaś rząd w Berlinie odmówił tureckim politykom występów publicznych w Niemczech w czasie tureckiej kampanii wyborczej, prezydent Erdogan wezwał ponad 3 miliony Niemców tureckiego pochodzenia do bojkotu wyborów do Bundestagu, przekonując, że niemieckie elity są „wrogami Turcji”. To z kolei wywołało niezadowolenie niemieckich władz. To tylko kilka przykładów tego, jak jeszcze niedawno zatruta była atmosfera wzajemnych relacji. Czytaj więcej

Manfred Weber – Niemiec na czele Komisji Europejskiej?

MICHAŁ KĘDZIERSKI

W środę 5. września Manfred Weber ogłosił, że ubiega się o rolę lidera Europejskiej Partii Ludowej (EPL) w kampanii przed przyszłorocznymi wyborami do Parlamentu Europejskiego (PE) oraz – co za tym idzie – o nominację swojej frakcji na kandydata na przewodniczącego Komisji Europejskiej (KE). Podobnie jak w 2014 roku, frakcje w PE wybiorą  na czas kampanii wyborczej „wiodących kandydatów” (nazywanych z jęz. niem. Spitzenkandidat), spośród których po wyborach w drodze głosowania w PE miałby zostać wybrany przyszły zwierzchnik KE. Tą drogą urząd objął cztery lata temu Jean-Claude Juncker (także z EPL).

Manfred Weber, który jest wiceszefem bawarskiej partii CSU, od 2014 roku pełni funkcję przewodniczącego frakcji EPL, największej w Parlamencie Europejskim. Dzięki temu należy do ścisłej brukselskiej elity koordynującej bieżące działania unijnych instytucji. Według doniesień z otoczenia niemieckiego polityka, Weber miał już 2 lata temu rozpocząć starania o nominację swojej frakcji na kandydata na szefa KE. W 2016 roku zrezygnował z kandydowania na funkcję przewodniczącego PE, oddając pole innemu politykowi z frakcji EPL – Włochowi Antonio Tajaniemu. Zaczął on wtedy serię spotkań z liderami partii należących do EPL oraz szefami rządów w celu wysondowania poparcia dla swoich planów. Czytaj więcej

WŁOCHY: WYBORY W CIENIU KRYZYSÓW

Michał Kędzierski

W niedzielę 4 marca Włosi pójdą do urn, żeby wybrać swoich przedstawicieli do parlamentu. Tegoroczne wybory odbywają się według nowej, uchwalonej w październiku 2017 roku mieszanej ordynacji wyborczej, zgodnie z która 36% deputowanych w obu izbach zostanie wybranych w okręgach jednomandatowych, a reszta w systemie proporcjonalnym w okręgach wielomandatowych. Nowa ordynacja, w przeciwieństwie do poprzedniej, premiuje partie wchodzące w skład koalicji. Według poprzedniego systemu zwycięska partia otrzymywała „premię” (w postaci dodatkowych mandatów), która umożliwiała jej samodzielne stworzenie rządu. Czytaj więcej