KWESTIA UBOJU KRÓW A KREOWANIE POLITYKI WSPÓŁCZESNEGO RZĄDU INDII

IGA BIELAWSKA

Krowy to jedne z najważniejszych zwierząt żyjących w Indiach, a szczególne znaczenie mają zwłaszcza dla wyznawców hinduizmu. Jeden z czynników, wywołujący tak emocjonalne postrzeganie krów, może wiązać się z postacią cudownej kamadhenu. Określenie to odnosi się do krowy spełniającej życzenia -symbolizuje ona mnogość i obfitość natury. Powszechnie uznaje się ją za patronkę macierzyństwa. Nie tylko dawniej, ale również i w czasach obecnych sławi się cudowne przymioty krów. Przykładem tego mogą być tegoroczne działania rządu stanowego Uttar Pradesh, który postanowił znacząco wspierać tworzenie leków na bazie krowiej uryny, którą uważa się za środek opóźniający procesy starzenia się i leczący raka. Krowie łajno, rzekomo posiadające specjalne właściwości, również zyskuje zastosowanie. Uznaje się je za substancję neutralizującą szkodliwe promieniowanie emitowane przez telefony komórkowe. Czytaj więcej

Wyraz bezsilności i rozpaczy – tybetańskie samospalenia

PAULINA WOJCIECHOWSKA, Program Azjatycki
Tapey,_20s,_monk,_Ngaba;_27_February_2009, licencja CC

Pierwsze samopodpalenie, licencja CC

Opisujemy rzeczywistość Tybetu spalonymi ciałami, które wołają o wolność. Wyższe Istoty, proszę skierujcie oczy na Tybet. Matko Ziemio, obdarz go współczuciem. Sprawiedliwy świecie, stój na straży prawdy.” – to słowa napisane na blogu jednego z Tybetańczyków, który w ostatnich miesiącach popełnił samobójstwo – dokonując samospalenia. O innym takim przypadku napisano: „Świadkowie mówią, że jego ręce złożone były jak do modlitwy, wznosił hasła na rzecz powrotu Dalajlamy i wolności dla Tybetańczyków”. Ta dość dramatyczna, ostateczna forma protestu nie jest praktykowana wyłącznie przez Tybetańczyków (podobne przypadki mieliśmy w Rosji, Tunezji czy nawet w Warszawie przed kancelarią premiera) – jednak dotąd były to pojedyncze przypadki, a od lutego 2009 do lipca 2013 odnotowano bezprecedensową liczbę 121 samopodpaleń Tybetańczyków – choć o prawdziwej liczbie ofiar pewnie nie dowiemy się nigdy. Czytaj więcej

Ponieważ istnieje. O najwyższej górze świata w 60-lecie pierwszego wejścia

PAULINA WOJCIECHOWSKA
Tenzing Norgay na szczycie Everestu

Tenzing Norgay na szczycie Everestu

Prawie sześćdziesiąt lat temu, 29 maja 1953. O szóstej rano z obozu nr IX na Przełęczy Południowej wyruszają Nowozelandzyk Edmund Hillary i Szerpa z Darżylingu Tenzing Norgay. O 11:30 są na szczycie, w najwyższym punkcie naszego globu. Po zejściu ze szczytu Hillary powiedział podobno “skończyliśmy z tą kanalią”. Na szczycie jako pierwsi stanęli członkowie grupy brytyjskiej dowodzonej przez Johna Hunta. Przedstawiciele Imperium, nad którym nigdy nie zachodziło słońce, mieli po prostu sporo do powiedzenia w polityce zagranicznej Tybetu i Nepalu, i zwyczajnie nie dopuszczali przedstawicieli innych nacji do prób zdobycia najwyższej góry świata.

Czytaj więcej

Statystycznie to olśniewający kraj

KAMIL GRUNER

877923_com_img_4783Statystycznie na Sri Lance1 w maju deszcz pada przez 16 dni w miesiącu. Statystycznie najwięcej opadów jest w czerwcu i lipcu, wtedy deszcz pada przez 20 lub 21 dni w miesiącu. To środek pory deszczowej, która trwa od marca do września. Mokry sprzęt2 nie działa dobrze, a mokrzy żołnierze chorują. Statystycznie jeden na czterech żołnierzy choruje3. To dużo. Dlatego ofensywa armii rozpoczęła się już w styczniu i armia się śpieszy4. Kiedy armia się śpieszy, to ludność cywilna nie ma czasu uciec. Armia nie ma czasu, żeby zorganizować ewakuację. Żołnierze nie mają czasu myśleć, boją się i strzelają. Dlatego cywile giną. Giną też żołnierze. Statystycznie na jednego zabitego żołnierza przypada dziewięciu lub dziesięciu zabitych cywili5. Nie ma dokładnych statystyk, bo armia nie ma czasu dokładnie liczyć zabitych, a poza tym kłamie. Szczerze mówiąc łatwiej liczy się rannych, wystarczy poczekać, ranni przyjdą lub zostaną przyniesieni, szukając pomocy. Dlatego statystyki dotyczące rannych są dokładniejsze, niż statystyki dotyczące zabitych. Czytaj więcej

Pomiędzy atomowymi mocarstwami – niekończąca się opowieść o Kaszmirze

PAULINA WOJCIECHOWSKA, Program Azjatycki

Dal Lake, Kotlina Kaszmirska

Dal Lake, Kotlina Kaszmirska, licencja CC

Kotlina Kaszmirska rozciąga się na wysokości 1700 metrów nad poziomem morza – otoczona malowniczymi górami Szrinagar. Ze względu na łagodny klimat było to jedne z ulubionych miejsc wypoczynku angielskich dżentelmenów na początku XX wieku. Całkiem niedaleko wznoszą się potężne ośmiotysięczne szczyty Karakorum oraz ośnieżone wierzchołki Himalajów Ladakhu… Na swoje nieszczęście malownicza prowincja stała się kością niezgody pomiędzy dwoma państwami, które m.in. z powodu konfliktu stały się państwami atomowymi. A rozwiązanie sporu nie wydaje się być dziś wiele bliższe niż kilkadziesiąt lat temu. Czytaj więcej

Muzułmanie i buddyści. Konflikt w birmańskim Rakhine

Rokhingowie - flaga

Rohingowie – flaga

PAULINA WOJCIECHOWSKA, Program Azjatycki

Od kilkudziesięciu miesięcy rodząca się demokracja w Birmie jest przedmiotem wzmożonej uwagi społeczności międzynarodowej – przychylnie witającą wszelkie procesy zmierzające do umieszczenia kraju w orbicie gospodarczych i kulturowych wpływów „państw cywilizowanych”. Obok na ogół pozytywnych przemian zmierzających ku „otwarciu na świat” w małym państwie azjatyckim toczą się etniczne konflikty – jeden z nich ma miejsce w stanie Rakhine. Wybory, które obyły się na początku kwietnia ubiegłego roku przyniosły Birmie pewną nadzieję – część miejsc w parlamencie przypadło opozycyjnej Narodowej Lidze na Rzecz Demokracji, na czele z ikoną birmańskich przemian, noblistką Aung San Suu Kyi. Wielu twierdzi jednak, że powołanie cywilnego rządu ma być nieco na pokaz, dla Zachodu – tak, by generałowie nadal nie wypuścili władzy z rąk. Czytaj więcej

2012 – rok konfliktów, wyborów i zmian

BASIA MARCINKOWSKA

CIMLOGONIEBcopyRok 2012 obfitował w interesujące wydarzenia, zarówno z punktu widzenia każdego internacjologa, jak  i osób zainteresowanych wydarzeniami na świecie. Autorzy bloga Centrum Inicjatyw Międzynarodowych starali się podejmować te najciekawsze tematy, dostarczając Wam, drodzy czytelnicy, niezbędnej wiedzy i podstawy do refleksji. Nieraz bywało tak, że dane wydarzenie komentowaliśmy jako pierwsze medium na polskim rynku, co sprawia nam niemałą satysfakcję. Cieszymy się również, że doceniacie nasze zaangażowanie i coraz liczniej i chętniej odwiedzacie naszego bloga. Dajecie nam energię do dalszego działania. Dzisiaj zachęcam Was do zapoznania się z podsumowaniem roku 2012 na blogu CIM: Jakie wydarzenia były najistotniejsze z punktu widzenia naszych ekspertów? Które z artykułów doceniliście najbardziej? Przeczytajcie!

Czytaj więcej

Nepalski hamburger – między Indiami a Chinami

PAULINA WOJCIECHOWSKA
Nepalski MSZ

Nepalski MSZ

Nepal jest jak hamburger, wciśnięty pomiędzy Indie a Chiny – a oba państwa mają na niego apetyt” – to jedna z moich ulubionych metafor, którą Nepalczycy obrazują sytuację swojego kraju. Niewielka i niebogata himalajska republika, wciśnięta pomiędzy dwie wschodzące potęgi XXI wieku musi stale lawirować pomiędzy swoimi potężnymi sąsiadami. Skomplikowana sytuacja wewnętrzna nie sprzyja prowadzeniu racjonalnej i zrównoważonej polityki. Czytaj więcej

Indonezja a media społecznościowe

MACIEJ MAĆKOWIAK, Program Azjatycki

Semiocast podał niedawno, że Dżakarta jest najbardziej aktywnym Twitterowo miastem na świecie. Podczas gdy rozwój bazy użytkowników portalu w krajach takich jak Korea czy Japonia zdecydowanie zwalnia, w Indonezji Twitter zdobywa coraz więcej zwolenników. Badania pokazują również, że użytkownicy z Bandungu zajęli w tym rankingu szóste miejsce, wyprzedzając tym samym Paryż czy Los Angeles.[1] Analizując te wyniki, zacząłem zastanawiać się, czy tę niezwykłą popularność przypisać możemy jedynie Tweeterowi; innymi słowy, czy jest on jedynym tak często używanym medium społecznościowym w Indonezji. Moje doświadczenie skłania mnie do udzielenia odpowiedzi negatywnej na to pytanie.[2] Dlatego postarałem się znaleźć informacje na temat innego popularnego serwisu – Facebooka. Udało mi się ustalić, że Indonezyjczycy są czwartą największą grupą narodowościową na tym portalu. Czytaj więcej

„Crises”, „challenges”, „indecision” – Japan’s „decline” and what does it mean for Asia-Pacific

PAWEŁ BIEŃKOWSKI, Asian Programme

Oshima Island, Japan, April 7 2011

The latest report by Richard L. Armitage and Joseph S. Nye titled The U.S.-Japan Alliance: Anchoring Stability in Asia is yet another review of US-Japan strategic relationship undergone from Nye’s initiative since 1995. The document, widely understood as the most up-to-date guideline for Washington’s policy towards Tokyo, has always included a more general dimension of American foreign and security policy towards Asia-Pacific. This year’s edition raises a number of questions, ambiguities and dilemmas, which start to constitute a source of concern both for the US and for the region itself.
Czytaj więcej