Looking back at the Polish Presidency of COP24 in Katowice

QUENTIN GENARD

For two weeks in December 2018, Poland was the beating heart of multilateral diplomacy. COP24, the annual diplomatic meeting on climate change, took place in Katowice, the capital of Silesia. Stakes were high, especially for the Polish Presidency.

The multilateral framework to fight climate change

Scientifics have established a long-time ago that human activities influence climate. Governments set up an international framework to help the fight against climate change in 1992, called the United Nations Framework Convention on Climate Change (UNFCCC). The 197 signatories meet annually at a Conferences of the Parties (COP) to assess progress and enhance actions. It is within this framework that the Kyoto Protocol, the Paris Agreement, and now the “Katowice texts” were negotiated.

The COP would generally take place in Bonn, Germany where its secretariat sits, unless a country volunteers to host it. The host country should come from one of the five regions officially recognised by the United Nations, on a rotating basis: Africa, Asia, Latin America and the Caribbean, Central and Eastern Europe and Western Europe and Others. Poland has repeatedly been the only country to volunteer to host the COP from Central and Eastern Europe Region. This is why COP14 (Poznań), COP19 (Warsaw) and COP24 (Katowice) took place in Poland.

Not all the COPs have the same agenda or importance. Only some of them made it into history. It is during COP3 in Japan that the Kyoto Protocol was signed and hence the first common framework for limiting global warming emissions agreed. Observers still refer to COP15 in Copenhagen as a massive drawback as the world failed to agree on a new climate change treaty. Finally, COP21 was a landmark meeting as this is where the Paris Agreement was negotiated. At the end of last year, it was clear that COP24 would be an crucial meeting: negotiators were tasked with finalising the “rulebook” (the rules needed to implement the Paris Agreement) before turning to 2019, the “ambition” year. Czytaj więcej

Szczyt NATO 2018 – wnioski z brukselskiego spotkania

Mikołaj Rogalewicz

W lipcu w Brukseli odbył się szczyt NATO (11-12 lipca). Podjęto na nim szereg decyzji, które w założeniu mają wzmocnić możliwości odpowiedzi Sojuszu na zagrożenia oraz zwiększyć wiarygodność odstraszania. W ramach szczytu zdecydowano się na kontynuowanie oraz zwiększenie wsparcia finansowego dla misji w Afganistanie. Poruszono też kwestie Gruzji i Ukrainy.

Przebieg szczytu

Szczyt rozpoczął się od prowokacyjnych wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa podczas śniadania z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem. Prezydent USA skrytykował przy tym Niemcy za umowę z Rosją dotyczącą budowy gazociągu Nord Stream 2. Uznał, że Niemcy zachowują się niekonsekwentnie, z jednej strony podpisując ogromną umowę z Rosją i płacąc jej miliardy dolarów, a z drugiej oczekując obrony ze strony Stanów Zjednoczonych w ramach NATO. Dodał też, że Niemcy są ,,całkowicie kontrolowane’’ przez Rosję, mając na myśli brak dywersyfikacji dostaw gazu (ok. 60% gazu sprowadzanego do Niemiec pochodzi z Rosji). Przypomniał również, że Niemcy wciąż nie przeznaczają 2% swojego PKB na obronność, jednocześnie zaznaczając, że USA przeznaczają obecnie na wydatki wojskowe 4,2% PKB.

Ostra krytyka Donalda Trumpa w stosunku do Niemiec została później nieco złagodzona. Podsumowując popołudniowe spotkanie z kanclerz Merkel, na którym omawiane były kwestie wydatków na obronę oraz sprawy handlowe, prezydent Trump stwierdził, że stosunki USA z Niemcami są ,,wspaniałe’’. Czytaj więcej

Weimar Youth Forum 2013: Europe’s Energy Future. Energy Efficiency and Sustainability in the 21st Century

SIMONA SIENKIEWICZ, Weimar Youth Forum

Weimar Youth Forum 2013 można zaliczyć do przeszłości. Tegoroczna edycja odbyła się w dniach 22-24 listopada w Bonn, a głównym organizatorem było Studentenforum im Tönissteiner Kreis, we współpracy z Centrum Inicjatyw Międzynarodowych oraz Conférence Olivaint. W trzydniowych dyskusjach, wykładach oraz warsztatach uczestniczyli reprezentanci Belgii, Francji, Niemiec oraz Polski. Podjęcie tematu przyszłości polityki energetycznej w Europie okazało się strzałem w dziesiątkę, bowiem każde państwo ma różne źródła energii, na których się opiera. Reprezentowanie różnych poglądów przez uczestników Weimarskiego Forum Młodych dało możliwość do wymiany opinii i analizy konsekwencji polityki energetycznej Unii Europejskiej wobec państw członkowskich. Czytaj więcej

Szczyt klimatyczny: co się udało ugrać „przed Paryżem” i jaka w tym rola Chin?

IZABELA MODZELEWSKA

COP19_10.11_(14)W dniach 11-22 listopada 2013 r. w Warszawie odbyła się 19. Konferencja Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych ds. zmiany klimatu (Conference of the Parties – COP), zwana także Szczytem Klimatycznym. Jest to już druga konferencja klimatyczna zorganizowana w Polsce (po COP 14 w Poznaniu w 2008 r.); a jej kolejne rundy odbędą się w Limie (2014 r.) i Paryżu (2015 r.). Podczas warszawskiego szczytu głównym celem strony polskiej było zacieśnienie współpracy państw by wypracować globalne porozumienie klimatyczne przed 2015 rokiem – podczas paryskiego szczytu planowane jest przyjęcie tzw. „umowy klimatycznej”. Ponadto zadaniem Polski było promowanie wdrażania ustaleń z poprzednich szczytów tj. z Cancun (Meksyk, COP 16), Durbanu (RPA, COP 17) oraz Doha (Katar, COP 18). W związku z tym warto przyjrzeć się dotychczasowemu przebiegowi dialogu klimatycznego, a także roli jaką we wdrażaniu postanowień COP pełnią Chiny – największe z państw rozwijających się. Czytaj więcej

Niebieskie paliwo kaspijskie motorem zmian na europejskim rynku energetycznym

NATALIA WOJTOWICZ

licencja ccDywersyfikacja dostaw energii jest jednym ze strategicznych celów Unii Europejskiej. Obecnie wskazuje się na wydobycie gazu łupkowego jako alternatywę dla kontraktów z rosyjskim Gazpromem. Rynek energetyczny zmieni się jednak wkrótce na skutek dołączenia nowego producenta do struktur europejskich. Przyjęcie projektu gazociągu łączącego złoża kaspijskie z krajami południowej Europy jest milowym krokiem ku uniezależnieniu od gazu rosyjskiego oraz zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego członkom UE. Czytaj więcej

DESERTEC – dziejowa szansa czy pustynna fatamorgana?

RAFAŁ ANDRZEJ SMENTEK

800px-Solar_Plant_klPo katastrofie elektrowni atomowej w Czarnobylu w 1986 roku w Europie Zachodniej odrodził się trend poszukiwania alternatywy dla energii jądrowej i przechodzenia na tzw. „czystą energię”. Jedną z osób prowadzącą takie badania był dr Gerhard Knies, założyciel Trans-Miditerranean Renewable Energy Cooperation (TREC), który doszedł do wniosku, iż światowe pustynie w ciągu zaledwie sześciu godzin otrzymują więcej energii niż ludzkość jest w stanie skonsumować w ciągu roku. Czytaj więcej

„Zielony” sojusz Berlina

RAFAŁ SMENTEK

zielony sojusz fot. licencja CC, MaryDoTrwająca w Niemczech „rewolucja energetyczna” jest projektem politycznym, który nie ogranicza się tylko do energetyki, ale angażuje niemal wszystkie ministerstwa w rządzie Angeli Merkel. Nie na darmo Energiewende nazywana jest „nową umową społeczną”, a pani kanclerz postuluje stworzenie „ekologiczno-społecznej gospodarki rynkowej”. Ma ona być elementem i uzupełnieniem ambitnych planów zmierzających do niskoemisyjności, przy jednoczesnym uczynieniu z Republiki Federalnej światowego lidera „zielonych” technologii (OZE). Czytaj więcej

„Błękitne” działania Rosji, czyli o Gazociągu Południowym

EWA SZKOP*

gaz, cc, zrodlo - flickrUroczysta inauguracja budowy gazociągu South Stream, zgodnie z decyzją ogłoszoną w połowie listopada przez Aleksieja Millera, prezesa rosyjskiego Gazpromu, miała miejsce 7 grudnia 2012 r. w Anapie w Kraju Krasnodarskim (Rosja). Czy jednak, zważywszy na sytuację na rynku energetycznym oraz wysokie koszty budowy „południowego potoku”, najnowszy projekt rosyjskiego giganta ma racjonalne podstawy? Czy inicjatywa ta nie jest jedynie próbą osiągnięcia celów politycznych, bez wzięcia pod uwagę przesłanek ekonomicznych? Gazociąg Południowy, w porównaniu do swojego północnego odpowiednika, jest przedsięwzięciem wyjątkowo kosztownym. Szacuje się, że wartość inwestycji (odcinek morski oraz część europejska) osiągnąć może 16 mld euro (bez uwzględniania wydatków na infrastrukturę rosyjską jest to już niemal dwukrotnie więcej, niż w przypadku Nord Stream). Czytaj więcej

Przeszkody na niemieckiej drodze do „zielonej” energii

jasmicCCBYRAFAŁ ANDRZEJ SMENTEK*

Kiedy Angela Merkel zapowiedziała zamknięcie do 2022 roku wszystkich elektrowni atomowym w Niemczech, nikt nie wątpił, że będzie to zadanie trudne. I tym cięższe do osiągnięcia, że RFN już wcześniej była związana szeregiem zobowiązań, które w bezpośredni lub pośredni sposób wpływają na realizację wyznaczonego przez kanclerz projektu. Berlin ma do 2020 roku zmniejszyć emisję dwutlenku węgla, zwiększyć udział energii odnawialnej (OZE) oraz wydajność energetyczną. Wszystko to o 20% w porównaniu do roku 1990. Warto przy tym odnotować, że Niemcy w opublikowanej we wrześniu 2010 roku Koncepcji Energetycznej wyznaczyły sobie jeszcze ambitniejsze cele, podbijając procent zmniejszenia emisji, czy udziału OZE. Przy realizacji tego planu energia atomowa miała pełnić istotną rolę, zapewniając bezpieczne dostawy energii do czasu stworzenia odpowiedniej infrastruktury dla energii odnawialnych. Decyzja Merkel podjęta po katastrofie w Fukushimie diametralnie zmieniła sytuację RFN, pozostawiając do dyspozycji tylko OZE i energię konwencjonalną.  Czytaj więcej

Arabska Jesień w Jordanii?

ARTUR MALANTOWICZ, Program Azjatycki

Protesty w Ammanie,
14 listopada 2012
Źródło: Reuters

Niemalże dokładnie rok temu (czyli w jordańskich warunkach dwa rządy temu) pisałem o tym, jak Haszymidzkie Królestwo Jordanii wypada dość pozytywnie na tle regionu, jeśli chodzi o sposób radzenia sobie z wyzwaniami politycznymi oraz społeczno-gospodarczymi, o których głośno zaczęto mówić w związku z wydarzeniami Arabskiej Wiosny. Zainicjowane wówczas reformy konstytucyjne dawały nadzieję, że Jordania pozostanie ostoją stabilności na Bliskim Wschodzie. Wydarzenia ostatnich dni wskazują jednak, że kraj nie jest odporny na zewnętrzne wstrząsy tak, jak by chciały tego jordańskie władze.

Czytaj więcej