Szerokie tory Rosji – międzynarodowa ekspansja rosyjskich kolei

JAN SOSNOWSKI

W ostatnich latach znacząco wzrasta zagraniczne zaangażowanie przedsiębiorstwa Rosyjskich Kolei Państwowych (RŻD – Rossijskije Żeleznyje Dorogi). Włącza się ono w różnego rodzaju projekty międzynarodowe i stara się być obecne na wielu rynkach, choć nadal priorytetowo traktowany jest obszar postsowiecki. RŻD angażuje się przy tym nie tylko w przewozy towarowe, lecz także w rozbudowę i modernizację infrastruktury kolejowej znajdującej się na terenie innych państw. Dochody, które generują spółki-córki holdingu, wynoszą już około 20,5%, a docelowo wynosić mają nawet 30% całości zysków rosyjskiej kolei. Nie chodzi jednak tylko o kwestie stricte biznesowe. Kolej jest w tym wypadku także narzędziem politycznym – elementem rosyjskiego soft power. O tym, że władze RŻD poważnie podchodzą do tej roli świadczy fakt, że w strukturze centralnego aparatu przedsiębiorstwa istnieje specjalny, rozbudowany departament zajmujący się kwestiami zagranicznych inwestycji i współpracy międzynarodowej. Wśród jego pracowników znajdują się miedzy innymi absolwenci Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (MGIMO), a sama firma podpisała z tą uczelnią umowę o partnerstwie strategicznym. Kierunki zagranicznego rozwoju holdingu są więc opracowywane przez jednych z najlepszych specjalistów w kraju. Dziś RŻD starają się szturmem wejść na rynki leżące poza granicami dawnego ZSRR, zarówno w Azji jak i w Europie. Czytaj więcej

Wybory w Grecji – jak nowy jest rząd Nowej Demokracji?

Dr Anna Biernaka-Rygiel

7 lipca 2019 roku w Grecji odbyły się przedterminowe wybory parlamentarne. Oryginalnie miały one  zostać przeprowadzone w październiku tego roku, ale grecki premier Aleksis Tsipras, wywodzący się z rządzącej dotychczas partii Syriza, zwołał wybory przedterminowo w związku z przegraną Syrizy w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

W przedterminowach wyborach, podobnie jak w majowych eurowyborach, zwyciężyła Nowa Demokracja. Liderem partii jest  Kyriakos Mitsotakis, syn byłego premiera i brat byłej minister spraw zagranicznych. Rządząca od 2015 r. Koalicja Radykalnej Lewicy (Syriza) uplasowała się na drugim miejscu, tym samym przechodząc do opozycji. Nowy rząd został zaprzysiężony 17 lipca br.

Czytaj więcej

Eurowybory 2019: nowe unijne władze

BARBARA MARCINKOWSKA

W zeszłym tygodniu w Strasburgu odbyło się pierwsze posiedzenie Parlamentu Europejskiego (PE) w kadencji 2019-2024. Była to okazja do oficjalnego potwierdzenia stanu liczbowego grup parlamentarnych oraz do wyboru przewodniczącego PE, wiceprzewodniczących i kwestorów. Posiedzenie poprzedzone było specjalnym szczytem Rady Europejskiej, podczas którego wybrano kandydatów na najważniejsze unijne stanowiska. Był to więc tydzień pełen spekulacji, debat i negocjacji na najwyższym szczeblu. Czytaj więcej

EUelections 2019: Elections in Belgium – towards another world record?

QUENTIN GENARD

Belgium is known over the world for fries, chocolate and the intricacy of its political system. It looks as if the country might be able to secure a new spot in the history books after the elections of May 2019. Belgians voted for the European, general and regional elections on the same day, and some of the electoral results were largely unexpected.

Belgium is a federal state. There is a central government by and large in charge of security and defence, international affairs and social security. There are also three communities and three regions. The three communities (French-speaking, Flanders and German-speaking) are particularly responsible for education. The three regions (Flanders, Wallonia and Brussels) are supervising the economy, employment and energy. Czytaj więcej

Eurowybory 2019: Przetasowania na Bałkanach

MAURYCY MIETELSKI

Wybory do Parlamentu Europejskiego (PE) w państwach bałkańskich przebiegły bardzo zróżnicowanie. W większości z nich nie wpłynęły zasadniczo na układu sił, chociaż ich wynik stanowi poważne ostrzeżenie dla rządzących. W Rumunii natomiast tegoroczne wybory doprowadziły do pierwszej od lat porażki rządzącej socjaldemokracji.

Marazm bułgarskiej opozycji

Centroprawicowi Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii (GERB) utrzymali swój stan posiadania z mijającej kadencji PE, stąd będą dalej reprezentowani przez sześciu europosłów. Pięciu przedstawicieli wprowadziła do PE Bułgarska Partia Socjalistyczna (BSP), trzech liberalny Ruch na rzecz Praw i Wolności (DPS), dwóch nacjonalistyczna Wewnętrzna Macedońska Organizacja Rewolucyjna – Bułgarski Ruch Narodowy (WMRO), natomiast jednego liberalno-konserwatywna Demokratyczna Bułgaria (DB). Czytaj więcej

Eurowybory 2019: Grecja – przegrana Syrizy i przyspieszone wybory parlamentarne

Dr Anna Biernacka-Rygiel

Głosowanie w wyborach do Parlamentu Europejskiego w Grecji miało miejsce w niedzielę 26 maja. Udział w głosowaniu był obowiązkowy. Obywatele Grecji zamieszkujący poza granicami swojego państwa mogli głosować jedynie na terytorium Unii Europejskiej w placówkach zagranicznych Republiki Greckiej. Głosowanie elektroniczne lub listowne nie było możliwe. Warto dodać, że w przypadku Grecji Brexit nie zmieni liczby Europosłów wybieranych w tym państwie.

Do walki o 21 mandatów stanęło 1195 kandydatów z 40 ugrupowań. Próg wyborczy wyniósł 3%. Kandydaci ubiegający się o mandat Europosła musieli mieć ukończone 25 lat. Warto zaznaczyć, że jest to najwyższy cenzus wieku w państwach Unii Europejskiej. Poza Grecją takie wymogi kandydującym stawia jedynie Republika Włoska. Natomiast czynne prawo wyborcze przysługiwało obywatelom, którzy ukończyli 17 rok życia.

Warto dodać, że mimo obowiązkowego głosowania spodziewano się frekwencji jedynie na poziomie 60% i to pomimo faktu, że Premier Tsipras zapowiedział ewentualne przedterminowe wybory w Grecji, uzależniając je właśnie od wyniku wyborów do Parlamentu Europejskiego. Czytaj więcej

Eurowybory 2019: „Europa Wybrała. Nowe rozdanie w Parlamencie Europejskim”

Barbara Marcinkowska

W czwartek 30 maja na kampusie głównym Uniwersytetu Warszawskiego odbyła się debata „Europa Wybrała. Nowe rozdanie w Parlamencie Europejskim” współorganizowana przez Centrum Inicjatyw Międzynarodowych i Koło Euroatlantyckie UW. W dyskusji udział wzięli Agnieszka Smoleńska z Polityka Insight, Marta Makowska z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych i Michał Kędzierski z CIM.

Eksperci odpowiedzieli na szereg pytań dotyczących przebiegu i wyników wyborów do Parlamentu Europejskiego (PE), zastanawiając się m.in., jak przełożą się one na kształt europejskiej sceny politycznej w najbliższych latach. Czytaj więcej

Eurowybory 2019: Francja – Marine Le Pen ponownie zwycięska

Barbara Marcinkowska

To już drugi raz z rzędu, kiedy skrajnie prawicowa partia rządzona przez Marine Le Pen (Zjednoczenie Narodowe – RN, wcześniej Front Narodowy – FN) wygrała wybory do Parlamentu Europejskiego we Francji. Pierwsze wielkie zwycięstwo w 2014 roku (24,86%) było swego rodzaju szokiem i we Francji dochodziło wtedy nawet do manifestacji ugrupowań proeuropejskich pod sloganami typu „Europo, przepraszamy”. W 2014 roku FN zwiększył swoją reprezentację z 7 do 23 eurodeputowanych.

Tym razem francuscy przeciwnicy tej radykalnej polityk nie mogą jednak mówić o zaskoczeniu. Lista wyborcza RN, na której czele stanął 23-letni Jordan Bardella, od dawna prowadziła w sondażach, tylko czasami dając się minimalnie wyprzedzić partii REM (Republique en Marche) obecnie urzędującego prezydenta Emmanuela Macrona. Co więcej, FN/RN konsekwentnie od kilku już lat buduje swoje poparcie w społeczeństwie i w kolejnych wyborach, czy to samorządowych (2014, 2015) czy parlamentarnych i prezydenckich (2017), potwierdza, że z małej partii protestu wyrosła na silną opozycję, która może liczyć na ok. 20-30% poparcie wśród Francuzów. I tym razem było podobnie. RN zdobyło 23,31 % głosów, co przełoży się na 22 mandaty. Czytaj więcej

Eurowybory 2019: Niemcy drżą o koalicję rządową

MICHAŁ KĘDZIERSKI

Przed niedzielnymi wyborami do Parlamentu Europejskiego w Niemczech panują zgoła inne nastroje niż we Włoszech czy państwach Grupy Wyszehradzkiej. Nasi zachodni sąsiedzi należą do najbardziej euroentuzjastycznych narodów w Unii Europejskiej. Ponad 80% z nich ocenia przynależność do UE pozytywnie i deklaruje, że w ewentualnym referendum na temat dalszego członkostwa zagłosowaliby za pozostaniem we wspólnocie. W przeprowadzonym w połowie maja sondażu Politbarometer 55% Niemców wyraziło przekonanie, że ich kraj czerpie znaczne korzyści z przynależności do UE, 32% z nich ocenia bilans zalet i wad za wyważony, a jedynie 10% ankietowanych dostrzega przewagę strat. W grupie osób w wieku 18-29 lat te proporcje przemawiają jeszcze bardziej na korzyść przynależności do UE – 64% młodych Niemców widzi przewagę zalet, a jedynie 3% – wad. W innym badaniu (DeutschlandTrend) ponad 70% ankietowanych zgodziło się z tezami, że dzięki członkostwu w Unii Europejskiej w Europie żyje się bezpieczniej i dostatniej. Biorąc pod uwagę powyższe postrzeganie przynależności do wspólnoty, nie powinien dziwić fakt, że Niemcy w większości popierają także dalsze zacieśnianie współpracy państw w ramach UE, bo dostrzegają w tym więcej szans niż ryzyka. Czytaj więcej

Eurowybory 2019: Eurosceptycyzm Grupy Wyszehradzkiej

MAURYCY MIETELSKI

Już przed pięcioma laty największym problemem w państwach Grupy Wyszehradzkiej było niewielkie zainteresowanie wyborami do Parlamentu Europejskiego (PE). Na Węgrzech do urn poszło 28%. uprawnionych do głosowania, w Czechach zaledwie 18%, natomiast Słowacja pobiła niechlubny rekord Unii Europejskiej (UE) ze swoją 13% frekwencją. Tegoroczna kampania wyborcza w tych krajach raczej tego nie zmieni.

Eurosceptyczna przesada?

Bez wątpienia najbardziej sceptyczni wobec UE pozostają Czesi. Według przeprowadzonych w ubiegłym roku badań Eurobarometru, zaledwie 39% z nich pozytywnie ocenia swoje członkostwo we wspólnocie, podczas gdy unijna średnia wynosi blisko 62%. Pod tym względem dużo bardziej prounijni są Węgrzy oraz Słowacy, ponieważ wśród nich przywiązanie do UE deklaruje odpowiednio 60 i 51 procent badanych. Jednocześnie państwa Grupy Wyszehradzkiej należą do czołówki krytyków sposobu funkcjonowania demokracji w UE. Negatywną opinię na ten temat ma po 46% Czechów i Słowaków oraz 43% Węgrów. Czytaj więcej