Szerokie tory Rosji – międzynarodowa ekspansja rosyjskich kolei

JAN SOSNOWSKI

W ostatnich latach znacząco wzrasta zagraniczne zaangażowanie przedsiębiorstwa Rosyjskich Kolei Państwowych (RŻD – Rossijskije Żeleznyje Dorogi). Włącza się ono w różnego rodzaju projekty międzynarodowe i stara się być obecne na wielu rynkach, choć nadal priorytetowo traktowany jest obszar postsowiecki. RŻD angażuje się przy tym nie tylko w przewozy towarowe, lecz także w rozbudowę i modernizację infrastruktury kolejowej znajdującej się na terenie innych państw. Dochody, które generują spółki-córki holdingu, wynoszą już około 20,5%, a docelowo wynosić mają nawet 30% całości zysków rosyjskiej kolei. Nie chodzi jednak tylko o kwestie stricte biznesowe. Kolej jest w tym wypadku także narzędziem politycznym – elementem rosyjskiego soft power. O tym, że władze RŻD poważnie podchodzą do tej roli świadczy fakt, że w strukturze centralnego aparatu przedsiębiorstwa istnieje specjalny, rozbudowany departament zajmujący się kwestiami zagranicznych inwestycji i współpracy międzynarodowej. Wśród jego pracowników znajdują się miedzy innymi absolwenci Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (MGIMO), a sama firma podpisała z tą uczelnią umowę o partnerstwie strategicznym. Kierunki zagranicznego rozwoju holdingu są więc opracowywane przez jednych z najlepszych specjalistów w kraju. Dziś RŻD starają się szturmem wejść na rynki leżące poza granicami dawnego ZSRR, zarówno w Azji jak i w Europie. Czytaj więcej

Reklamy

Eurowybory 2019: nowe unijne władze

BARBARA MARCINKOWSKA

W zeszłym tygodniu w Strasburgu odbyło się pierwsze posiedzenie Parlamentu Europejskiego (PE) w kadencji 2019-2024. Była to okazja do oficjalnego potwierdzenia stanu liczbowego grup parlamentarnych oraz do wyboru przewodniczącego PE, wiceprzewodniczących i kwestorów. Posiedzenie poprzedzone było specjalnym szczytem Rady Europejskiej, podczas którego wybrano kandydatów na najważniejsze unijne stanowiska. Był to więc tydzień pełen spekulacji, debat i negocjacji na najwyższym szczeblu. Czytaj więcej

Eurowybory 2019: Eurosceptycyzm Grupy Wyszehradzkiej

MAURYCY MIETELSKI

Już przed pięcioma laty największym problemem w państwach Grupy Wyszehradzkiej było niewielkie zainteresowanie wyborami do Parlamentu Europejskiego (PE). Na Węgrzech do urn poszło 28%. uprawnionych do głosowania, w Czechach zaledwie 18%, natomiast Słowacja pobiła niechlubny rekord Unii Europejskiej (UE) ze swoją 13% frekwencją. Tegoroczna kampania wyborcza w tych krajach raczej tego nie zmieni.

Eurosceptyczna przesada?

Bez wątpienia najbardziej sceptyczni wobec UE pozostają Czesi. Według przeprowadzonych w ubiegłym roku badań Eurobarometru, zaledwie 39% z nich pozytywnie ocenia swoje członkostwo we wspólnocie, podczas gdy unijna średnia wynosi blisko 62%. Pod tym względem dużo bardziej prounijni są Węgrzy oraz Słowacy, ponieważ wśród nich przywiązanie do UE deklaruje odpowiednio 60 i 51 procent badanych. Jednocześnie państwa Grupy Wyszehradzkiej należą do czołówki krytyków sposobu funkcjonowania demokracji w UE. Negatywną opinię na ten temat ma po 46% Czechów i Słowaków oraz 43% Węgrów. Czytaj więcej

Słowacy wybiorą zmianę?

MAURYCY MIETELSKI

W najbliższą sobotę (16.03.2019r.) na Słowacji odbędzie się pierwsza tura wyborów prezydenckich. W tym tygodniu kandydaci na prezydenta uczestniczyli w ostatniej debacie telewizyjnej przed ogłoszeniem ciszy wyborczej. Maroš Šefčovič i Zuzana Čaputová – dwójka najpopularniejszych uczestników wyścigu o najważniejszy urząd w państwie –  podczas debaty zgodzili się, że Słowacji przede wszystkim potrzebne jest społeczne pojednanie. Przedwyborcza rywalizacja potwierdziła jednak istnienie poważnych podziałów wśród słowackiego społeczeństwa, na które żaden z kandydatów nie jest jednak w stanie przedstawić sensownych propozycji rozwiązań. Czytaj więcej

Mołdawia 2019: wybory parlamentarne w cieniu skandali korupcyjnych

MAURYCY MIETELSKI

W ostatnim sondażu przed niedzielnymi wyborami parlamentarnymi w Mołdawii (24.02.2019) na największe poparcie może liczyć Partia Socjalistów Republiki Mołdawii (PSRM), na którą chce głosować 26% Mołdawian. Na drugim miejscu plasuje się natomiast centrolewicowa Demokratyczna Partia Mołdawii (PDM) z 19,4% natomiast trzeci wynik uzyskałaby prawicowa koalicja „Teraz” (ACUM) z 16,4%. Do mołdawskiego parlamentu dostałyby się także nacjonalistyczna i prorosyjska Partia Șora z poparciem 7,5%, zaś tuż pod wynoszącym 4% progiem wyborczym znajduje się Partia Komunistów Republiki Mołdawii (PCRM).

Daleko od uczciwości

Tegoroczna kampania wyborcza w Mołdawii nie różniła się zasadniczo od tych prowadzonych w ubiegłych latach, dlatego jeszcze przed głosowaniem jego uczciwość została zakwestionowana przez niezależne instytucje. Swój raport na ten temat opublikowała między innymi „Koalicja na rzecz Wolnych i Uczciwych Wyborów” (CALC), w skład której weszły najważniejsze mołdawskie organizacje pozarządowe. W dokumencie czytamy więc, że kampania wyborcza nie zapewniła równych szans wszystkim grupom społecznym, ograniczając im możliwość głosowania, a także korumpując wyborców i używając do celów politycznych administracji państwowej. Czytaj więcej

Węgry nie chcą być same

Maurycy Mietelski

Parlament Europejski (PE) przegłosował 12 września 2018 roku wszczęcie procedury z artykułu 7. Traktatu o Unii Europejskiej w sprawie naruszenia podstawowych zasad Unii Europejskiej przez Węgry. Węgierskiemu rządowi zarzuca się łamanie unijnych traktatów w dwunastu kwestiach, głównie dotyczących niezależności wymiaru sprawiedliwości, wolności wypowiedzi, praw mniejszości, czy też praw podstawowych dla migrantów i uchodźców. Jeśli Rada Europejska podejmie jednomyślną decyzję, wówczas Węgry mogą zostać pozbawione w niej prawa głosu.

Czytaj więcej

NAJBRUTALNIEJSZA WĘGIERSKA KAMPANIA

MAURYCY MIETELSKI

Ostatnie sondaże przed niedzielnymi wyborami parlamentarnymi na Węgrzech wskazywały na zwycięstwo rządzącej koalicji Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP). Według badania przeprowadzonego przez instytut Publicus, Fidesz i KDNP mogły znacznie liczyć na 45 proc. głosów, nacjonalistyczny Jobbik na 20 proc, Węgierska Partia Socjalistyczna (MSZP) na 19 proc., zieloni liberałowie z ugrupowania Polityka Może Być Inna (LMP) na 7 proc., a próg w głosowaniu na listę krajową powinna przekroczyć również lewicowa Koalicja Demokratyczna (DK), którą chciało poprzeć 5 proc. respondentów. Czytaj więcej

ZEMAN PO RAZ DRUGI

MAURYCY MIETELSKI

Dotychczasowy czeski prezydent Miloš Zeman będzie sprawował swój urząd przez następnych pięć lat, po tym jak w drugiej turze wyborów prezydenckich zdobył ponad 2,85 miliona głosów, czyli dokładnie 51,4 proc. poparcia[1]. Jego kontrkandydatowi Jiríemu Drahošowi zaufało natomiast o blisko 150 tysięcy mniej wyborców.

Wyniki wyborów nie były specjalnym zaskoczeniem, chociaż większość sondaży przeprowadzonych w styczniu wskazywała jednak na lekką przewagę przeciwnika urzędującej głowy państwa. Zeman jest jednak często niedoszacowany w takich ankietach, podobnie zresztą jak większość liderów tak zwanych antysystemowych ruchów na całym świecie. Czytaj więcej

CZESKI WYŚCIG RÓWNYCH SZANS

MAURYCY MIETELSKI

W piątek i sobotę w Czechach odbędzie się druga tura wyborów prezydenckich, w której zmierzą się urzędująca głowa państwa Miloš Zeman oraz naukowiec Jirí Drahoš. Ostatnie dwa sondaże wskazują, że obaj kandydaci mają podobne szanse na zwycięstwo, ponieważ w pierwszym z nich Zeman może liczyć na poparcie 41,5 proc. ankietowanych przy 39,2 proc. gotowych oddać głos na Drahoša, a w drugim – na prowadzenie z wynikiem 36,5 proc. (przy 34,5 proc. dla Zemana)  wysuwa się Drahoš. Czytaj więcej

ILE WYTRWA BABIŠ?

MAURYCY MIETELSKI

Miliarder Andrej Babiš został desygnowany przez prezydenta Miloša Zemana na urząd premiera 6 grudnia 2017 roku, a tydzień później oficjalnie objął stanowisko szefa rządu Republiki Czeskiej. Nowy gabinet rządowy liczy ogółem czternastu ministrów, przy czym sześciu z nich należy do partii ANO, natomiast pozostali są bezpartyjnymi ekspertami.

Trudne poszukiwanie partnerów

Rząd Babiša ma jak na razie charakter mniejszościowy, a znalezienie ewentualnych sojuszników przed styczniowym głosowaniem nad wotum zaufania dla nowego gabinetu będzie największym wyzwaniem w dotychczasowej karierze politycznej miliardera. Tuż po ogłoszeniu wyników październikowych wyborów parlamentarnych większość ugrupowań, którym udało się wprowadzić swoich przedstawicieli do Izby Poselskiej, zapowiedziało, że nie widzi możliwości współpracy z Babišem. Czytaj więcej