#EU60: EUROPA WIELU MILITARNYCH PRĘDKOŚCI?

GRZEGORZ GOGOWSKI

Niedawna 60. Rocznica podpisania Traktatów Rzymskich jest postrzegana jako dobra okazja do dyskusji nad reformami, których tak bardzo potrzebuje Unia Europejska. W dziedzinie obronności, potrzeba takiej formy istniała od początku procesu integracji europejskiej. Ze względu na odmiennie i trudne do pogodzenia podejścia państw członkowskich oraz możliwość korzystania z gwarancji amerykańskich – pomimo kilku prób – nie została ona jednak zrealizowana.

Warto zwrócić uwagę na zagadnienie istotne dla właściwego rozumienia problematyki integracji obronnej Europy. Opierając się na nazewnictwie stosowanym w oficjalnych dokumentach unijnych, należy odróżniać „bezpieczeństwo” od „obrony”. Zgodnie z ową praktyką obronę rozumie się jako dziedzinę obejmującą planowanie i użycie siły wojskowej, podczas gdy bezpieczeństwo odniesiono do spraw „miękkich”, takich jak zaopatrzenie w broń i rozbrojenie. Z punktu widzenia tego rozróżnienia Wspólna Polityka Bezpieczeństwa i Obrony (WPBiO), stanowiąca obecnie platformę rozwoju integracji militarnej państw członkowskich UE, została skoncentrowana na problematyce bezpieczeństwa, jedynie w niewielkim stopniu notując postęp w dziedzinie obrony. Dobrze wpisuje się to w polityczną rzeczywistość, w której większość państw europejskich preferuje pozostawienie działań militarnych w kompetencjach NATO, uznając że UE powinna prowadzić wyłącznie działania o niskiej intensywności. W ten sposób z WPBiO uczyniono mało efektywny instrument jedynie w niewielkim stopniu wykorzystujący swoje potencjalne możliwości. Przez co, często podnoszona w dyskursie europejskim potrzeba uzyskania przez UE „strategicznej autonomii”, wydaje się całkowicie nierealna. Czytaj więcej

Reklamy

#EU60 : BREXIT – APOKALIPSA NIE NADESZŁA

KATARZYNA CZUPA

Od referendum w sprawie członkostwa Wielkiej Brytanii minęło dziewięć miesięcy. Okres jest dość symboliczny, jednak rozwiązanie nie przyniosło spektakularnych efektów – góra urodziła mysz. Jak dotąd zapowiadana apokalipsa nie nadeszła, a po początkowym szoku, sytuacja na rynkach finansowych pozostaje stabilna. Ale od początku.

23 czerwca 2016 r. Brytyjczycy zdecydowali, że nie chcą dłużej należeć do Unii Europejskiej. Jednak zwycięstwo zwolenników opcji „leave” to jedno, a faktyczny Brexit to zupełnie coś innego, i jak się okazało, dzieli je dość długa legislacyjna droga. Po ogłoszeniu wyników głosowania pojawiły się wątpliwości dotyczące kwestii prawomocności decyzji podjętej przez obywateli Zjednoczonego Królestwa, a dokładnie tego czy do uruchomienia art. 50 Traktatu o Unii Europejskiej wystarczy samo referendum, czy tez konieczna jest zgoda brytyjskiego parlamentu. W styczniu ostatecznie Sąd Najwyższy orzekł, że decyzję o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE muszą podjąć deputowani. Czytaj więcej

#EU60: CZY UE NIE CHCE JUŻ WIĘCEJ MIGRANTÓW?

MARTA MAKOWSKA

Podpisana w sobotę przez przywódców 27 państw członkowskich UE Deklaracja Rzymska potwierdza kierunek wspólnotowej polityki migracyjnej nastawiony na utrzymanie problemu jak najdalej od terytorium wspólnoty.

Jak pisałam w październiku 2016 roku na łamach tego bloga, liczba migrantów przybywających na terytorium UE spadła wyraźnie od momentu obowiązywania umowy pomiędzy Unię a Turcją, a także w wyniku szczelnego zamknięcia szlaku bałkańskiego. UE uruchomiła ponadto wzmożony program współpracy z państwami trzecimi (głównie afrykańskimi) w ramach tzw. schematu migracyjnego (ang. migration framework), mający na celu obniżenie podaży migracyjnej we współpracy z władzami poszczególnych państw. W zamian za powstrzymywanie migrantów przed opuszczaniem terytorium własnego państwa EU uruchomiła mechanizm pomocy finansowej dla wybranych krajów rozwijających się (zakładający m.in. wsparcie inwestycji). Selekcja państw partnerskich odbyła się na zasadzie kompromisu pomiędzy zaangażowaniem możliwie jak największej liczby państw „produkujących” oraz „transferujących” migrantów, a atrakcyjnością oferowanego pakietu dla konkretnych krajów. Tym samym, w gronie partnerów znaleźli się m.in. Nigeria, Etiopia, Mali, Senegal, a państwa takie jak Sudan czy Erytrea zostały pominięte. Schemat partnerstwa migracyjnego spotkał się z ogromną krytyka środowisk pozarządowych z uwagi na niemal całkowite pominięcie kwestii ochrony praw człowieka. Również wśród ekspertów ds. tematyki migracyjnej pojawiło się sporo zastrzeżeń sugerujących niewystarczającą atrakcyjność oferty dla państw afrykańskich. Proponowane rozwiązania oraz zaangażowanie finansowe ze strony UE musiałoby zostać poważnie zwiększone, żeby przynieść zdecydowane rezultaty. Czytaj więcej

#EU60: HEGEMONIA NIEMIEC CZY KOALICYJNE „PRZYWÓDZTWO ZE ŚRODKA”?

MICHAŁ KĘDZIERSKI

Jednym z głównych celów, które legły u podstaw integracji europejskiej przed 60 laty, było takie powiązanie polityczno-gospodarcze Niemiec z sąsiadami, aby uniemożliwić im w pełni samodzielny rozwój i powrót do tendencji dominacyjnych w Europie, które doprowadziły w XX wieku do wybuchu dwóch wojen światowych. Od samego początku motorem integracji były dwie równoważą ce się europejskie potęgi: gospodarcza (Niemcy) i polityczno-militarna (Francja).

Początkiem zaburzenia tej równowagi było zjednoczenie Niemiec w 1990 roku. Znaczące zwiększenie ich gospodarczo-społecznego i politycznego potencjału, do którego doszło poprzez przyłączenie NRD oraz odzyskanie pełnej suwerenności (zrzeknięcie się odpowiedzialności czterech mocarstw wobec Niemiec (Traktat 2+4)), rodziło obawy o przyszły kurs polityczny Bonn/Berlina[1].

Reakcją na to było przyspieszenie prac nad powołaniem Unii Europejskiej, a zwłaszcza wprowadzenie wspólnej waluty euro. Rezygnacja z marki – symbolu powojennego sukcesu gospodarczego RFN – miała ściślej powiązać Niemcy z resztą Europy, ograniczyć ich siłę oraz wyrównać zachwianą równowagę między Niemcami a Francją. Czytaj więcej

DZIEL I RZĄDŹ – FRAKCJE I GRUPY BRYTYJSKIEJ POLITYKI

MARCEL LESIK

Kiedy 23 czerwca 2016 roku mieszkańcy Zjednoczonego Królestwa poszli do urn, odpowiadając na pytanie o członkostwo w Unii Europejskiej, obserwatorzy referendum zauważali, że brytyjskie społeczeństwo przystępuje do tego głosowania podzielone jak nigdy. Jednak wspomniane podziały pogłębiały się od bardzo dawna, a ich odzwierciedleniem w politycznej rzeczywistości jest liczba frakcji i grup istniejących w najważniejszych partiach brytyjskiego systemu politycznego – Partii Konserwatywnej i Partii Pracy. Kiedy polską sceną polityczną wstrząsał sukces Pawła Kukiza w wyborach prezydenckich – kandydata, którego program opierał się na postulacie  utworzenia w Polsce jednomandatowych okręgów wyborczych – przeciwnicy wskazywali, że taki system prowadzić będzie, jak w Wielkiej Brytanii, do „zabetonowania” sceny politycznej na dwóch największych partiach. Obecnie jednak nie tylko liczba partii w brytyjskiej demokracji się zwiększa, co najbardziej zauważalne było po zwycięstwie UKIPu w wyborach do parlamentu europejskiego w 2014 roku. Dziś także mnogość grup interesów u Konserwatystów i w Partii Pracy jest bardziej znacząca niż kiedykolwiek. Linie podziału oraz charakter partyjnych frakcji różni się w zależności od ugrupowania. W Partii Pracy grupy te są dobrze zorganizowane i osadzone w rzeczywistości partyjnej, z biegiem czasu korygując jedynie swoją pozycję o bieżące wydarzenia. Konsekwencją takiego stanu rzeczy jest ograniczona liczba takich ugrupowań. Trzeba jednak pamiętać, że poza instytucjami ideologicznymi wewnątrz partii na kierunek działań Partii Pracy mają też wpływ związki zawodowe. Czytaj więcej

CZY DEMOKRATYCZNA REPUBLIKA KONGA JEST NA ROZDROŻU POLITYCZNYM?

ŁUKASZ ROBAK

Na początku grudnia, na przedostatnim posiedzeniu plenarnym pod przywództwem Martina Schultza, Parlament Europejski zajął się sytuacją w Demokratycznej Republice Konga (DRK). Podczas mini-sesji plenarnej w Brukseli odbyła się debata, w wyniku której Parlament Europejski przyjął w tej sprawie rezolucję. Rezolucja wspomina o szeregu sytuacji, które miały miejsce przed i w trakcie niepokojów społecznych w 2016 roku. Parlament wyraża w niej swój niepokój w związku z m.in. 50 śmiertelnymi ofiarami zamieszek w stolicy kraju z 19-20 września 2016 roku. Rezolucja wspomina również o zamknięciu niezależnych rozgłośni radiowych lub zagłuszaniu ich sygnału, aby nie mogły nadawać na terenie kraju (Radio France Internationale – RFI – i Radio Okapi).  Głównym przesłaniem rezolucji jest wyrażenie ubolewania nad niestabilną sytuacją w DRK oraz wezwanie władz tego państwa do poszanowania prawa. Czytaj więcej

ARGONAUCI – WIZYTY STUDYJNE DLA PRACOWNIKÓW ADMINISTRACJI PUBLICZNEJ

ANNA BIERNACKA-RYGIEL

Krajowa Szkoła Administracji Publicznej od roku 2016 oferuje urzędnikom wzięcie udziału w zagranicznych wizytach studyjnych w ramach programu Argonauci. Jego celem nadrzędnym jest identyfikacja dobrych praktyk w państwach członkowskich Unii Europejskiej i zaprezentowanie ich w Polsce, nabycie nowych umiejętności oraz wymiana doświadczeń w zarządzaniu administracją i sprawami publicznymi.

Program jest skierowany do tych pracowników administracji publicznej, którzy chcą usprawnić swoją pracę w danym obszarze i uważają, że można to zrobić poprzez wymianę doświadczeń z partnerską instytucją w jednym z państw członkowskich Unii Europejskiej. Co ważne, należy ciekawe rozwiązania i dobre praktyki zidentyfikować w danej instytucji i następnie podzielić się nimi po powrocie do Polski. Czytaj więcej

NARUSZONE BEZPIECZEŃSTWO I GRUNTOWNE ZMIANY U STERÓW WŁADZY: PODSUMOWANIE 2016 ROKU NA BLOGU CIM

BARBARA MARCINKOWSKA, REDAKTOR NACZELNA  BLOGA CIM

Nowy rok na blogu CIM zaczynamy od podsumowania tego, co było dla nas ważne w roku 2016. A działo się dużo. Sytuacja na arenie międzynarodowej stale dostarczała nam tematów do pisania, zarówno tych z zakresu bezpieczeństwa międzynarodowego, jak i dotyczących sytuacji politycznej wybranych państw. Czytaj więcej

Polacy elementem polityki Davida Camerona

PRZEMYSŁAW SOPOĆKO

photoW ostatnim czasie w Zjednoczonym Królestwie zrobiło się głośno na temat sprawy polskiej. Urzędujący premier David Cameron wykorzystuje mieszkających w jego kraju Polaków do gry politycznej. Niestety, w głośnej sprawie dodatków dla dzieci posługuje się on stereotypowym podejściem, kierując swoich obywateli przeciwko imigrantom znad Wisły. Dlaczego akurat Polacy znaleźli się w tej chwili na wokandzie?

Czytaj więcej

Prezydencja Grecji w Radzie Unii Europejskiej

ANNA BIERNACKA-RYGIEL

logo grecjaZ dniem 1 stycznia 2014 Grecja, już po raz piąty od czasu jej wstąpienia w struktury Wspólnoty Europejskiej w roku 1981, obejmuje przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej, a tym samym rozpoczyna się półroczna prezydencja tego kraju w UE. W czasie swojego półrocza prezydencja danego kraju kieruje posiedzeniami na wszystkich szczeblach, proponuje kierunki prac oraz wypracowuje kompromisy konieczne w procesie decyzyjnym Rady. Jedynie Rada do Spraw Zagranicznych nie podlega przewodnictwu prezydencji. Od wejścia w życie Traktatu z Lizbony przewodniczy jej bowiem Wysoki Przedstawiciel Unii do Spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa. Czytaj więcej