,,Kiedy pustynia płacze’’ –  Uzbekistan, krew na bawełnie

PIOTR PIETRUSZEWSKI-GIL

Azja Centralna to mało znana polskiemu czytelnikowi część świata, a niesłusznie, gdyż jest to region niezwykle interesujący i pełen skomplikowanych zależności geopolitycznych i gospodarczych. Niniejszy artykuł, w którym zostanie zaprezentowana analiza współczesnego Uzbekistanu, jest pierwszą częścią cyklu poświęconego krajom Azji Centralnej, wchodzących niegdyś w skład Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Każda kolejna pozycja będzie poświęcona innemu państwu.

Jedną z cech charakterystycznych dla regionu jest obecność silnych przywódców, którzy w znaczący sposób oddziaływali na kształtowanie się współczesnych państw postsowieckich. Sądzę, że nie da się  dobrze zrozumieć losów poszczególnych krajów Azji Centralnej bez omówienia sylwetek ich liderów, którzy odcisnęli swoje piętno na losach całych pokoleń. W Uzbekistanie funkcjonuje system prezydencki, dlatego tak ważne jest przeanalizowanie sylwetki Shawkata Mirzijojewa – obecnego prezydenta Uzbekistanu i przedstawienie kontekstu, w jakim doszedł do władzy. Czytaj więcej

USA: Wrześniowa „October surprise”?

JAKUB GRACA

W amerykańskiej polityce istnieje pojęcie „October surprise”, używane w odniesieniu do niespodziewanych (i niekiedy starannie zaplanowanych przez sztaby wyborcze) wydarzeń, do których dochodzi na przestrzeni ostatnich kilku tygodni przed wyborami. Cztery lata temu wręcz książkową „październikową niespodzianką” był wyciek taśmy „Access Hollywood” z 2005 r., w której Donald Trump w lubieżny sposób chwalił się Billy’emu Bushowi swoimi podbojami miłosnymi.

Tegoroczna „niespodzianka” wychodzi trochę poza schemat – z całą pewnością nie została zaplanowana i nie wydarzyła się w październiku. Ale jej znaczenie polityczne dla Stanów Zjednoczonych może być ogromne i to nawet w perspektywie dekad. 18 września 2020 r. po długiej chorobie zmarła sędzina Sądu Najwyższego USA Ruth B. Ginsburg – do tego dnia najstarsza w 9-osobowym składzie, druga kobieta w historii SCOTUS[1]. Ginsburg została powołana w 1993 r. z nominacji Billa Clintona. Była legendą lewej strony amerykańskiej sceny politycznej, znaną z nieprzejednanej obrony praw mniejszości, ale jednocześnie cieszącą się powszechnym szacunkiem. Czytaj więcej

Wśród marokańskich Berberów

PAULINA ANNA WOJCIECHOWSKA

Tabant, berberyjska wieś w Dolinie Szczęśliwych Ludzi

Jesteśmy u stóp jednego z najwyższych pasm Atlasu Wysokiego, Ighil Makun. Mieszkańcy ubrani są w tradycyjne stroje, wioski wyglądają pewnie niemal tak samo jak setki lat temu. Nie chcę używać tradycyjnego podróżniczego stwierdzenia “czas tu się zatrzymał” – zbyt wiele widziałam już takich “zaklętych w czasie” wiosek u podnóży wysokich gór. Bo czas tu przecież płynie – choć nowoczesne technologie docierają tu wolniej, choć na pierwszy rzut oka nie widać tu przejawów globalizacji – ludzie nie żyją przecież w kompletnej izolacji, a zachodzące we współczesnym świecie zmiany wpływają także na życie w tych podgórskich wioskach. Czasem dość brutalnie – kilkaset kilometrów dalej, u stóp Dżebel Toubkal (najwyższego szczytu Afryki Północnej, bardzo popularnego wśród turystów) członkowie ISIS zamordowali dwie turystyki ze Skandynawii. Na skutek tego morderstwa władze Maroka wprowadziły obowiązek korzystania z usług certyfikowanych przewodników w tamtym regionie Atlasu.

Na szlaku mijają nas Berberowie odziani w tradycyjne stroje, prowadzący swoje objuczone bagażem muły. Niektóre postaci wyglądają jak żywcem wyjęte z filmów o wojnach kolonialnych – a ja z miejsca czuję taki respekt, że nie mam odwagi nawet wyciągnąć aparatu, mogę tylko odpowiedzieć na pozdrowienie As salam alejkum. Berberowie zamieszkujący masyw Makun traktują nas, turystów wędrujących z własnymi pleckami i namiotami, z lekką rezerwą. Pozdrawiają – starsi tradycyjnie, młodsi częściej bon jour[1], ale raczej nie próbują wdawać się w konwersacje, choćby w zadanie kilku zwyczajowych pytań w stylu “skąd jesteśmy?” albo “jak nam się podoba w Maroku?”. Nie można tego przypisać zbyt dużej obecności turystów – podczas pięciu dni trekkingu spotykamy łącznie kilkanaście osób. Czytaj więcej

Francuskie wybory w cieniu pandemii

KAMIL DĄBRÓWKA

Nigdy w swojej historii francuskie wybory samorządowe nie były tak szeroko komentowane przez światowe media. Pierwsza tura, która odbyła się 15 marca 2020 r., wzbudza skrajne emocje wśród ekspertów i obywateli. Pandemia COVID 19 paraliżująca świat spowodowała, że po ponad dwóch tygodniach od przeprowadzonych wyborów, nie cichną dyskusje dotyczące zorganizowania pierwszej tury. Mnożą się również oskarżenia, posądzające prezydenta Macrona i francuski rząd o krótkowzroczne decyzje w czasie światowego kryzysu. Polityczne implikacje mogą być tragiczne w skutkach, tym bardziej, że wyniki pierwszej tury nie napawają optymizmem. Czytaj więcej

#zostańwdomu i czytaj z CIM! – cz. II

Zmuszeni do spędzenia w domu więcej czasu niż zazwyczaj, być może każdy z nas ma wreszcie okazję, aby sięgnąć po książki, które już od dawna zalegały na półce w kategorii „Do przeczytania”. Dzisiaj prezentujemy trzy pozycje, które być może nie wpisują się w kanon lektur miłośników stosunków międzynarodowych, ale z pewnością zachęcają do refleksji nad współczesną rzeczywistością: zmianami klimatu, prawami kobiet czy problematyką migracji międzynarodowych. Czytaj więcej

Eksperci CIM zostają w domu, ale nie próżnują! #zostanwdomu

CIM

Światowa pandemia COVID-19 vel SARS-CoV-2 zmusiła przeważającą większość z nas do niemal literalnego przeniesienia naszego życia do sfery wirtualnej (i to z dnia na dzień). Kolejny tydzień nie tylko zdalnie pracujemy, ale i w ten sposób odwiedzamy muzea (w tym na żywo z przewodnikiem!), oglądamy przedstawienia teatralne i koncerty, ćwiczymy z instruktorem fitness, umawiamy się z rodziną i przyjaciółmi na pogawędki i gry online (np. HouseParty app), w końcu z czystszym – niż w normalnej sytuacji – sumieniem wylegujemy się przed TV, „nadrabiając Netflixowe zaległości”.

Więcej również czytamy: począwszy od śledzenia wiadomości o rozprzestrzenianiu się koronawirusa i jego wpływu na politykę i gospodarkę oraz reakcjach rządów i społeczeństw, przez coraz liczniejsze artykuły „jak żyć w czasach zarazy” i pierwsze próby analityczne podejmujące temat: „jak nasz świat będzie wyglądał po” [wyrugowaniu choroby]. Częściej sięgamy też po tematykę zupełnie z wirusem niezwiązaną… I tu wkracza Centrum Inicjatyw Międzynarodowych. Czytaj więcej

Włoskie epicentrum koronawirusa a europejska gospodarka

PAULINA ANNA WOJCIECHOWSKA

Zaplanowany od ponad miesiąca kilkudniowy wypad do Rzymu stoi pod znakiem zapytania. Koronawirus dotarł do Włoch. Media donoszą o kwarantannie, panice w sklepach, odwoływaniu lotów. „Lepiej nie lecieć” – słyszę co chwilę. Jako, że nie przepadam za panikowaniem, a lubię fakty liczby i tabelki – intensywnie śledzę te właśnie twarde informacje, w tym oficjalne z włoskiej strony. Wynika z nich jasno, że epidemia owszem jest – ale na północy. W chwili mojego odlotu (28 lutego) w całej prowincji Lacjum są 3 przypadki (pierwszy z nich to chińscy turyści z Wuhan), wszystkie 3 wyleczone. Wiem, że choroba raczej nie jest niebezpieczna dla względnie młodej, względnie zdrowej osoby, a ogólna śmiertelność wynosi 1-3%. Oczywiście nie chciałabym także nikogo zarazić, ale zdaje sobie sprawę, że przy obecnej „skali epidemii” prawdopodobieństwa jest niewiele. Moje obawy dotyczą więc nie tyle samego wirusa, co związanej z nim paniki – możliwości odwołania mojego powrotnego lotu lub prawdopodobnej obowiązkowej kwarantanny w szpitalu. Czytaj więcej

EUelections 2019: Elections in Belgium – towards another world record?

QUENTIN GENARD

Belgium is known over the world for fries, chocolate and the intricacy of its political system. It looks as if the country might be able to secure a new spot in the history books after the elections of May 2019. Belgians voted for the European, general and regional elections on the same day, and some of the electoral results were largely unexpected.

Belgium is a federal state. There is a central government by and large in charge of security and defence, international affairs and social security. There are also three communities and three regions. The three communities (French-speaking, Flanders and German-speaking) are particularly responsible for education. The three regions (Flanders, Wallonia and Brussels) are supervising the economy, employment and energy. Czytaj więcej

Węgry nie chcą być same

Maurycy Mietelski

Parlament Europejski (PE) przegłosował 12 września 2018 roku wszczęcie procedury z artykułu 7. Traktatu o Unii Europejskiej w sprawie naruszenia podstawowych zasad Unii Europejskiej przez Węgry. Węgierskiemu rządowi zarzuca się łamanie unijnych traktatów w dwunastu kwestiach, głównie dotyczących niezależności wymiaru sprawiedliwości, wolności wypowiedzi, praw mniejszości, czy też praw podstawowych dla migrantów i uchodźców. Jeśli Rada Europejska podejmie jednomyślną decyzję, wówczas Węgry mogą zostać pozbawione w niej prawa głosu.

Czytaj więcej

MUHARRAM İNCE – CZŁOWIEK, KTÓRY MÓGŁ ZAKOŃCZYĆ DOMINACJĘ ERDOĞANA

KAROLINA WANDA OLSZOWSKA

Obserwując turecką politykę nie wątpi się, że Recep Tayyip Erdoğan cieszy się dużym poparciem w społeczeństwie oraz jest najsilniejszym kandydatem na prezydenta. W wyborach prezydenckich i parlamentarnych w czerwcu 2018 roku opozycja postanowiła dołożyć starań, by przerwać dominację Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (Adalet ve Kalkınma Partisi, AKP) i bardzo zaangażowała się w kampanię wyborczą. Muharram İnce, a młody i charyzmatyczny kandydat Republikańskiej Partii Ludowej (Cumhuriyet Halk Partisi, CHP) był nadzieją na nowe rozdanie w tureckiej polityce.

Wybory prezydenckie i parlamentarne miały odbyć się w listopadzie 2019 roku, jednak w kwietniu bieżącego roku prezydent Erdoğan ogłosił, że 24 czerwca 2018 roku odbędą się wybory przyspieszone. Decyzja została umotywowana potrzebą „opanowania niepewności” w tych trudnych dla regionu Bliskiego Wschodu czasach. Nie można jednak nie zauważyć ogromnych problemów gospodarczych, z jakimi boryka się państwo znad Bosforu. Kurs liry tureckiej w stosunku do dolara i euro osiągnął rekordowo niski poziom. Ceny wzrosły kilkukrotnie w przeciągu kilku miesięcy. Prezydent znowu wezwał do wyciągnięcia oszczędności w dewizach „spod poduszki” i zamienienia ich na liry. Na niewiele się to jednak zdało, gdyż duża część społeczeństwa postępuje całkowicie odwrotnie: obawiając się, że ich oszczędności jeszcze bardziej stracą na wartości, Turcy zamieniają liry na dolary lub euro. Czytaj więcej