W Chorwacji bez zmian

MAURYCY MIETELSKI

W wyborach parlamentarnych w Chorwacji (5 lipca 2020 r.) ponownie zwyciężyła centroprawicowa Chorwacka Wspólnota Demokratyczna (HDZ), która będzie miała 66 reprezentantów w liczącym 151 miejsc Saborze. Oznacza to wzrost o pięć mandatów w porównaniu do wyborów sprzed czterech lat. Na drugim miejscu uplasowała się lewicowa koalicja Restart skupiona wokół Socjaldemokratycznej Partii Chorwacji (SDP). Jej reprezentacja w parlamencie zmniejszyła się o cztery mandaty (z 45 do 41 posłów).

Trzeci wynik uzyskał nacjonalistyczny Ruch Ojczyźniany Miroslava Škoro (DPMŠ), który powstał zaledwie kilka miesięcy temu i wprowadził do Saboru aż 16 posłów. Dokładnie 8 mandatów zdobyła konserwatywno-liberalna partia Most (strata pięciu mandatów), natomiast po raz pierwszy w chorwackim parlamencie zasiądzie siedmiu posłów lewicowo-zielonej koalicji „Możemy”. Ponadto mandaty uzyskało trzech polityków liberalnej partii Pametno, trzech działaczy Niezależnej Demokratycznej Partii Serbów (SDSS), po jednym przedstawicielu Chorwackiej Partii Ludowej – Liberalnych Demokratów (HNS-LD) i Partii Ludowej – Reformiści (NS-R), a także pięciu działaczy mniejszości narodowych. Czytaj więcej

Chorwaci zawiedzeni prawicą

MAURYCY MIETELSKI

Kolinda Grabar Kitarović nie została wybrana na drugą kadencję na stanowisku Prezydenta Republiki Chorwacji. W drugiej turze wyborów prezydenckich dotychczasowa głowa państwa uzyskała 47,33 proc. głosów, natomiast na jej rywala Zorana Milanovicia zagłosowało 52,67 proc. wyborców.

Znane twarze

Odbywające się na przełomie ubiegłego i bieżącego roku (22 grudnia 2019 r. – pierwsza tura, 5 stycznia 2020 – druga tura) wybory prezydenckie w Chorwacji różniły się od głosowania sprzed pięciu lat. Wówczas spośród trójki realnie liczących się w kampanii kandydatów wyróżniała się zupełnie nowa postać. Był nią Ivan Vilibor Sinčić – 24-letni student informatyki, który otrzymał blisko 16 proc. głosów. Teraz o najwyższy urząd w państwie ubiegała się trójka rozpoznawalnych kandydatów, mających za sobą wiele lat działalności publicznej. Czytaj więcej

Eurowybory 2019: Przetasowania na Bałkanach

MAURYCY MIETELSKI

Wybory do Parlamentu Europejskiego (PE) w państwach bałkańskich przebiegły bardzo zróżnicowanie. W większości z nich nie wpłynęły zasadniczo na układu sił, chociaż ich wynik stanowi poważne ostrzeżenie dla rządzących. W Rumunii natomiast tegoroczne wybory doprowadziły do pierwszej od lat porażki rządzącej socjaldemokracji.

Marazm bułgarskiej opozycji

Centroprawicowi Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii (GERB) utrzymali swój stan posiadania z mijającej kadencji PE, stąd będą dalej reprezentowani przez sześciu europosłów. Pięciu przedstawicieli wprowadziła do PE Bułgarska Partia Socjalistyczna (BSP), trzech liberalny Ruch na rzecz Praw i Wolności (DPS), dwóch nacjonalistyczna Wewnętrzna Macedońska Organizacja Rewolucyjna – Bułgarski Ruch Narodowy (WMRO), natomiast jednego liberalno-konserwatywna Demokratyczna Bułgaria (DB). Czytaj więcej