FRANCJA: „PERMANENTNY” STAN WYJĄTKOWY

KATARZYNA MIERZEJEWSKA

Paryskie zamachy

7 stycznia 2015 roku dwaj terroryści zaatakowali francuski magazyn satyryczny Charlie Hebdo, zabijając 17 osób, głównie członków redakcji. Do przeprowadzenia zamachu przyznało się tzw. Państwo Islamskie. Na fali tego tragicznego wydarzenia powstał ogarniający media społecznościowe slogan “Jestem Charlie” (Je suis Charlie). Był to wyraz solidarności z Francją i powszechny bunt przeciwko ograniczaniu wolności prasy[1].

9 stycznia rozegrała się kolejna strzelanina w Paryżu, tym razem skierowana przeciw środowiskom żydowskim. Napastnik zaatakował sklep z koszerną żywnością i przetrzymywał w nim 15 zakładników. Sprawca twierdził, że dostał instrukcje od tzw. Państwa Islamskiego.

13 listopada przyszedł następny cios. Łącznie w listopadowych zamachach zginęło 130 osób.  Terroryści uderzyli w Paryżu w kilku miejscach jednocześnie. Ostrzeliwali kawiarnie, wtargnęli też do sali koncertowej Le Bataclan, gdzie tysiące ludzi bawiło się przy muzyce zespołu kalifornijskiej grupy Eagles of Death Metal.  Dwóch terrorystów wysadziło się w pobliżu stadionu Stade de France.

W rezultacie tych zamachów Francuzi uświadomili sobie, że zagrożenie nie jest już ograniczone do pojedynczych celów, takich jak żydowskie sklepy czy satyryczna gazeta. Odtąd celem był „bezimienny tłum”, czyli każdy, kto znajdzie się w nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu. Zagrożenie stało się więc  powszechne. Czytaj więcej

FRANCJA: TO JEST WOJNA!

BARBARA MARCINKOWSKA

16 listopada o godzinie 16:00 w Wersalu rozpoczęło się posiedzenie francuskiego Kongresu, złożonego z członków połączonych izb parlamentu, zarówno wyższej (Senat), jak i niższej (Zgromadzenie Narodowe). Zostało ono zwołane przez Prezydenta Françoisa Hollande[1] na skutek piątkowych zamachów terrorystycznych. Jego przemówienie było transmitowane przez różne media, w tym przez telewizję BFM TV[2].

Czytaj więcej

ZAMACHY TERRORYSTYCZNE W PARYŻU: MOŻLIWE REAKCJE W RAMACH NATO

KAROLINA LIBRONT

W wyniku zamachów terrorystycznych w Paryżu zginęło ponad 120 osób, a blisko 300 zostało rannych (stan na 14 listopada 2015 r.). Prezydent Francji François Hollande kilkukrotnie stwierdził, że zamachy stanowiły „akt wojny”. Czy w związku z tym Francja może odwołać się do klauzuli sojuszniczej zawartej w art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego? Czy Polska jako sojusznik będzie musiała zareagować?

Reakcja władz Francji na zamachy

Omawiane wydarzenie to kolejny akt terroru we Francji w tym roku (pierwszy miał miejsce w styczniu, gdy zaatakowano siedzibę magazynu Charlie Hebdo). Listopadowy atak pochłonął najwięcej ofiar na obszarze Unii Europejskiej od czasu zamachów w Madrycie w 2004 r. (191 zabitych) i Londynie w 2005 r. (56 zabitych). Czytaj więcej

FRANCJA: (NIE)STRASZNA NAM PRAWICA

BARBARA MARCINKOWSKA

22 marca we Francji odbyła się pierwsza tura wyborów departamentalnych. Druga zapowiedziana jest na najbliższą niedzielę (29 marca).  Temat ten obecnie dominuje w mediach francuskich i dał się chyba tylko na chwilę zdeklasować wtorkowej katastrofie lotniczej. Dlaczego wybory są tak istotne? Po pierwsze, po raz kolejny udowadniają, że rządząca Partia Socjalistyczna znacznie traci poparcie. Po drugie, jest to swego rodzaju nowość. Wybory departamentalne odbywają się właściwie po raz pierwszy w historii Francji, gdyż w wyniku reformy decentralizacyjnej zastąpiły wcześniejsze wybory kantonalne. Po trzecie (i chyba najważniejsze), radykalna prawica (FN) znów udowadnia, że zyskuje na popularności.[1] Czytaj więcej

„FRANCJA MOCARSTWEM WPŁYWÓW” CZYLI UKRAINA W POLITYCE ZAGRANICZNEJ PARYŻA

BARBARA MARCINKOWSKA

Analizując główne kierunki polityki zagranicznej Francji, zaznaczone w wystąpieniu Fran­çoisa Hollande podczas Konferencji Ambasadorów (sierpień 2013) zwróciłam uwagę na stwierdzenie, jakoby Francja była mocarstwem oddziałującym na otoczenie („mocarstwo wpływów”, puissance d’influance). I faktycznie, nie tylko zresztą za czasów Hollande, Francja stara się tak prowadzić swoją politykę zagraniczną by „wpływać”, a co najmniej być obecnym podczas wszelkich istotnych wydarzeń [1]. Nie inaczej było w przypadku kryzysu na Ukrainie. Czytaj więcej

EUROPEAN ACTORS AND UKRAINE’S RECENT DEVELOPMENTS: IN QUEST FOR THE RIGHT NOTE

QUENTIN GENARD

The world’s eyes were turned towards Ukraine over the last week to an extent to which some other tragic events, as the protests in Venezuela, were shadowed despite their importance. Many articles were devoted to this issue, including several posts on this blog. They focused on state-to-state relations such as AmericanRussian or Polish stance towards Kyiv. This article will focus on the “speaking with one voice” issue of the European Union. The notion, theorized for a long time, has become a classical in the analysis of EU Foreign policy and is closely related to firstly the public face of the EU, secondly the number of actors having publicly a word to say, and thirdly who get the credit for an action. In this respect, the last events in Ukraine are a perfect case mixing several European authorities and national governments. This short text will argue that despite a chaotic start, the EU foreign policy might have found a new distribution of efficiency of the role than what it has been in the past. It will focus on the public relations part of the crisis, concentrating on the European side, and the narrative that emerged in media. Three periods will be covered: the public reactions to the bloody repression of February 19th, the journey of the three special envoys to Ukraine on February 20th and beyond. Czytaj więcej

Czy to się mogło udać? Czyli krajobraz WPBiO po grudniowym szczycie Rady Europejskiej

KAMIL ŁUKASZ MAZUREK

EU map„Cameron górą! Hollande i van Rompuy pobici.” – tak właśnie mogłyby brzmieć nagłówki największych europejskich gazet po szczycie Rady Europejskiej w dniach 19-20 grudnia 2013 roku. Mogłyby, gdyby tylko europejska opinia publiczna oraz klasa polityczna przywiązywały większą wagę do spraw bezpieczeństwa i obrony, będących przecież podstawowymi funkcjami państwa, na które jednak mało kto współcześnie w Europie zwraca już uwagę. Czytaj więcej

Polityka zagraniczna Françoisa Hollande – jakie priorytety na 2014 rok?

BARBARA MARCINKOWSKA, Program Europejski

logo-MAE source: diplomatie.gouv.frKoniec sierpnia to szczególny okres dla dyplomacji francuskiej. Jak co roku, w Paryżu odbywa się Konferencja Ambasadorów, podczas której do wiadomości publicznej podaje się priorytety francuskiej polityki zagranicznej. Wydaje się, że w tym roku, w związku z wydarzeniami na Bliskim Wschodzie (zwłaszcza w Syrii) oraz głośną debatą publiczną dotyczącą reformy emerytalnej, wydarzenie to przeszło trochę bez echa. Trzeciego dnia konferencji informacje o tym, co zostało powiedziane i jaka była agenda są ledwo dostępne (nie licząc oficjalnych kanałów rządowych); komentarzy w prasie było niewiele. Inaczej było chociażby rok temu, gdy François Hollande  wygłaszał swoje pierwsze przemówienie otwierające Konferencję Ambasadorów. Warto jednak przeanalizować to, co zostało powiedziane na temat kierunków francuskiej polityki zagranicznej na następny rok, zwłaszcza w kontekście uchwalania nowej strategii bezpieczeństwa. Czytaj więcej

Stare dobre małżeństwo? Rysy na niemiecko-francuskim partnerstwie

RAFAŁ ANDRZEJ SMENTEK*

European Council CC22 stycznia 2013 Niemcy i Francja będą obchodzić „złote gody”, czyli pięćdziesiątą rocznicę podpisania Traktatu Elizejskiego. Dokument podpisany wtedy przez Konrada Adenauera i Charlesa de Gaulle’a stał się podstawą do późniejszej ścisłej współpracy obu państw, a następnie objęcia przez nie wiodącej roli w Europie. Obchody mają odbyć się w Berlinie, a wśród przewidzianych atrakcji będzie m.in. wypuszczenie w obieg okolicznościowej monety 2 euro. Oprócz tego, przewidziano wiele spotkań na różnych szczeblach, choć wiadomo, że uwaga będzie się koncentrowała na kanclerz Angeli Merkel i prezydencie Francois Hollande. To ich wypowiedzi będą śledzone i komentowane przez światowe media. Nie wydaje się jednak, aby podczas jubileum nastąpił jakiś przełom. Z obu stron padnie wiele miłych słów i przypomniane zostaną dotychczasowe osiągnięcia. O planach na przyszłość głowy obu państw będą musiały wspomnieć, ale nie należy się spodziewać, że będą to konkretne propozycje. Nikt przecież nie chce psuć uroczystości. Ponadto oba państwa będą chciały wysłać sygnał, iż ich tandem dalej jest silny. W obustronnych stosunkach nie wszystko jest takie, na jakie ma wyglądać. Czytaj więcej

Czy będą zmiany w polityce zagranicznej Francji?

BARBARA MARCINKOWSKA

Jeszcze niedawno ekscytowaliśmy się wyborami prezydenckimi we Francji.  Wygrał przedstawiciel Partii Socjalistycznej – François Hollande. Zwycięstwo socjalisty, po ponad dziesięciu latach rządów prawicowców, powinno oznaczać zasadnicze zmiany w prowadzeniu polityki zagranicznej – tak ostro krytykowanej za czasów Nicolasa Sarkozyego.* Czy aby na pewno? Pod koniec sierpnia odbyła się XX doroczna Konferencja Ambasadorów – pierwsza pod przewodnictwem Francois’a Hollande’a. Zaproponowane na niej główne kierunki polityki zagranicznej i podniesione ważne dla Francji kwestie są łatwe do weryfikacji i porównania z tymi z ostatniego roku prezydentury Sarkozyego, przedstawionymi przeze mnie dwanaście miesięcy temu. Czy faktycznie coś się zmieni?  Czytaj więcej