Wybory w Grecji – jak nowy jest rząd Nowej Demokracji?

Dr Anna Biernaka-Rygiel

7 lipca 2019 roku w Grecji odbyły się przedterminowe wybory parlamentarne. Oryginalnie miały one  zostać przeprowadzone w październiku tego roku, ale grecki premier Aleksis Tsipras, wywodzący się z rządzącej dotychczas partii Syriza, zwołał wybory przedterminowo w związku z przegraną Syrizy w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

W przedterminowach wyborach, podobnie jak w majowych eurowyborach, zwyciężyła Nowa Demokracja. Liderem partii jest  Kyriakos Mitsotakis, syn byłego premiera i brat byłej minister spraw zagranicznych. Rządząca od 2015 r. Koalicja Radykalnej Lewicy (Syriza) uplasowała się na drugim miejscu, tym samym przechodząc do opozycji. Nowy rząd został zaprzysiężony 17 lipca br.

Czytaj więcej

Reklamy

Eurowybory 2019: Grecja – przegrana Syrizy i przyspieszone wybory parlamentarne

Dr Anna Biernacka-Rygiel

Głosowanie w wyborach do Parlamentu Europejskiego w Grecji miało miejsce w niedzielę 26 maja. Udział w głosowaniu był obowiązkowy. Obywatele Grecji zamieszkujący poza granicami swojego państwa mogli głosować jedynie na terytorium Unii Europejskiej w placówkach zagranicznych Republiki Greckiej. Głosowanie elektroniczne lub listowne nie było możliwe. Warto dodać, że w przypadku Grecji Brexit nie zmieni liczby Europosłów wybieranych w tym państwie.

Do walki o 21 mandatów stanęło 1195 kandydatów z 40 ugrupowań. Próg wyborczy wyniósł 3%. Kandydaci ubiegający się o mandat Europosła musieli mieć ukończone 25 lat. Warto zaznaczyć, że jest to najwyższy cenzus wieku w państwach Unii Europejskiej. Poza Grecją takie wymogi kandydującym stawia jedynie Republika Włoska. Natomiast czynne prawo wyborcze przysługiwało obywatelom, którzy ukończyli 17 rok życia.

Warto dodać, że mimo obowiązkowego głosowania spodziewano się frekwencji jedynie na poziomie 60% i to pomimo faktu, że Premier Tsipras zapowiedział ewentualne przedterminowe wybory w Grecji, uzależniając je właśnie od wyniku wyborów do Parlamentu Europejskiego. Czytaj więcej

Nowa szansa dla Macedonii

MAURYCY MIETELSKI

12 lutego 2019 r. Była Jugosłowiańska Republika Macedonii oficjalnie zmieniła nazwę na Republikę Macedonii Północnej[1]. Nazwa Macedonii od początku powstania państwa wzbudzała duże kontrowersje i była przyczyną konfliktu z sąsiednią Grecją. Grecy nie mogli bowiem pogodzić się z faktem, iż kraj, który ma niewiele wspólnego z grecką kulturą i jest zamieszkały przez ludność pochodzenia słowiańskiego używa nazwy ich historycznego regionu. Grecja nie chciała więc zaakceptować powstania w 1991 roku niepodległej Republiki Macedonii, stąd na arenie międzynarodowej nowe państwo występowało jako Była Jugosłowiańska Republika Macedonii (FYROM). W 2008 roku udało się przy tym wynegocjować porozumienie pomiędzy obydwoma państwami, lecz ostatecznie zostało ono zablokowane przez Grecję, która tym samym uniemożliwiła Macedonii wstąpienie do NATO.

Najsilniejsze napięcia pomiędzy Grecją a Macedonią miały miejsce podczas rządów macedońskiej prawicy. Wewnętrzna Macedońska Organizacja Rewolucyjna – Demokratyczna Partia Macedońskiej Jedności Narodowej (WMRO-DPMNE) nie miała bowiem oporów, aby próbować zawłaszczać greckie tradycje, w tym samą postać Aleksandra III Macedońskiego – twórcy największego historycznego helleńskiego państwa. Symbolem tej polityki była realizacja programu „Skopje 2014”, w ramach którego w macedońskiej stolicy wybudowano wielki pomnik greckiego przywódcy[2]. Czytaj więcej

Prezydencja Grecji w Radzie Unii Europejskiej

ANNA BIERNACKA-RYGIEL

logo grecjaZ dniem 1 stycznia 2014 Grecja, już po raz piąty od czasu jej wstąpienia w struktury Wspólnoty Europejskiej w roku 1981, obejmuje przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej, a tym samym rozpoczyna się półroczna prezydencja tego kraju w UE. W czasie swojego półrocza prezydencja danego kraju kieruje posiedzeniami na wszystkich szczeblach, proponuje kierunki prac oraz wypracowuje kompromisy konieczne w procesie decyzyjnym Rady. Jedynie Rada do Spraw Zagranicznych nie podlega przewodnictwu prezydencji. Od wejścia w życie Traktatu z Lizbony przewodniczy jej bowiem Wysoki Przedstawiciel Unii do Spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa. Czytaj więcej

O Grecji nieco inaczej…

ALEKSANDRA RADZIWOŃ, Weimar Youth Forum Programe

W dniach 11- 13 maja 2012 w Visselhoevede pod Hanowerem (Niemcy) odbyło się Internes Kreativ Koloquium (IKK), doroczne spotkanie członków Studentenforum im Toenissteiner Kreis e.V. – niemieckiej organizacji partnerskiej Centrum Inicjatyw Międzynarodowych. IKK stanowi forum wymiany idei, komentarzy i refleksji na tematy istotne dla Niemiec i Europy oraz, w efekcie, platformę tworzenia nowych projektów. Czytaj więcej

Ryba po grecku

ANITA SĘK

Z efektem pomocy finansowej jest trochę jak z daniem „ryba po grecku”: ani pierwszego, ani drugiego w Grecji nie znajdziemy. Relacja z Grecji. Czytaj więcej

CIM Poleca: Konferencja „Jak czytać ekonomię?”

CIM, Rafał Bill

Globalny kryzys ekonomiczny po raz pierwszy w historii uderza powrotną falą. Sytuacja jest zła, a wydarzenia w strefie euro ciągną globalną gospodarkę w dół. Grecja znów znajduje się na pierwszych stronach gazet i wszyscy głośno zastanawiają się, kiedy Grecja opuści strefę wspólnej waluty. Drugie ważne pytanie to: jak wpłynie to na sytuację makroekonomiczną państw na świecie, w szczególności Polski?  Czytaj więcej

„Ile kosztuje niezależność w polityce europejskiej” – uwag kilka

RAFAŁ BILL, Program Wolnościowy

Tytuł wpisu został ujęty w cudzysłów, ponieważ odnosi się do debaty o niezależnej polityce europejskiej i możliwości jej prowadzenia przez poszczególnych członków Unii Europejskiej; debaty, która została zorganizowana przez Ośrodek Myśli Politycznej pod koniec marca br. Zaproszeni paneliści formułowali kontrowersyjne tezy, z którymi w poniższym wpisie chciałbym wdać się w polemikę. Czytaj więcej

La Peste – ekonomiczna epidemia

FILIP DELEŻYŃSKI

Pomijając wybuchy medialnego entuzjazmu cyklicznie koncentrujące się wokół zwiastowanych tragedii, posłańcy przekazujący złe wieści rzadko znajdują poklask wśród szeroko pojętej widowni. Byliśmy świadkami niezliczonej ilości końców świata, z których prawie każdy został zapowiedziany przez samozwańczego proroka, legitymującego się kredencjałem w postaci zapewnienia, że wieść o nadchodzącym kataklizmie wyszeptał mu do ucha wysłannik wybranego bóstwa lub, rzadziej, bóstwo we własnej osobie. Jako społeczeństwo z czasem nauczyliśmy się wyciągać wnioski z historii (w ilości wciąż niezadowalającej) i w oparciu o statystykę kładliśmy tego typu rewelacje między bajki, a autora przepowiedni klasyfikowaliśmy jako niegroźnego szaleńca.  Czytaj więcej