Szerokie tory Rosji – międzynarodowa ekspansja rosyjskich kolei

JAN SOSNOWSKI

W ostatnich latach znacząco wzrasta zagraniczne zaangażowanie przedsiębiorstwa Rosyjskich Kolei Państwowych (RŻD – Rossijskije Żeleznyje Dorogi). Włącza się ono w różnego rodzaju projekty międzynarodowe i stara się być obecne na wielu rynkach, choć nadal priorytetowo traktowany jest obszar postsowiecki. RŻD angażuje się przy tym nie tylko w przewozy towarowe, lecz także w rozbudowę i modernizację infrastruktury kolejowej znajdującej się na terenie innych państw. Dochody, które generują spółki-córki holdingu, wynoszą już około 20,5%, a docelowo wynosić mają nawet 30% całości zysków rosyjskiej kolei. Nie chodzi jednak tylko o kwestie stricte biznesowe. Kolej jest w tym wypadku także narzędziem politycznym – elementem rosyjskiego soft power. O tym, że władze RŻD poważnie podchodzą do tej roli świadczy fakt, że w strukturze centralnego aparatu przedsiębiorstwa istnieje specjalny, rozbudowany departament zajmujący się kwestiami zagranicznych inwestycji i współpracy międzynarodowej. Wśród jego pracowników znajdują się miedzy innymi absolwenci Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (MGIMO), a sama firma podpisała z tą uczelnią umowę o partnerstwie strategicznym. Kierunki zagranicznego rozwoju holdingu są więc opracowywane przez jednych z najlepszych specjalistów w kraju. Dziś RŻD starają się szturmem wejść na rynki leżące poza granicami dawnego ZSRR, zarówno w Azji jak i w Europie. Czytaj więcej

IRAŃSKA PUSZKA PANDORY

DOMINIKA KLIMOWICZ

Końcówka roku 2017[1] przybrała w Iranie niespodziewany obrót wydarzeń: 28 grudnia w Maszchadzie – świętym dla szyitów mieście na północnym-wschodzie Iranu, doszło do masowych protestów, wymierzonych przede wszystkim w reformy gospodarcze, zaproponowane przez rząd prezydenta Hassana Rouhaniego. Na ulicę wyszli przedstawiciele klasy niższej (głównie robotnicy) sprzeciwiający się m.in. planom zniesienia subwencji rządowych na benzynę oraz wysokim cenom żywności. Demonstranci skandowali hasła “precz z drożyzną” oraz “precz z Rouhanim” i prawdopodobnie zostali zainspirowani do protestów przez konserwatywnych polityków i duchownych powiązanych z głównym imamem miasta Maszchad, Sejjedem Ahmadem Alamalhoda. Alamalhoda jest również teściem byłego kandydata na prezydenta, sejjeda Ebrahima Raisi, który kilka miesięcy temu przegrał z Hassanem Rouhanim w wyborach prezydenckich. Alamalhoda i Raisi nie kryli nigdy swoich antypatii względem wszelkich rozwiązań proponowanych przez obóz reformistów, najbardziej zaś wobec planów bardziej umiarkowanej polityki wobec Stanów Zjednoczonych. Prowokując określone reakcje w społeczeństwie, chcieli zapewne osłabić pozycję obecnego rządu i pokazać, że nie spełnia on swojej roli. Czytaj więcej

KATAR NIE DAJE PRZYWOŁAĆ SIĘ DO SAUDYJSKIEGO PORZĄDKU

KATARZYNA CZUPA

Od wybuchu konfliktu w Zatoce Perskiej minęły już prawie trzy miesiące. Jednak po początkowej, gwałtownej eskalacji napięć pomiędzy Katarem a koalicją państw pod przywództwem Arabii Saudyjskiej, temat ten zniknął z nagłówków gazet. Nie oznacza to, że sytuacja po cichu uległa normalizacji. Wręcz przeciwnie.

Burza w szklance piasku

Konflikt zaczął się 5 czerwca 2017r., kiedy to Arabia Saudyjska (wraz z m.in. Bahrajnem, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi (ZEA) i Egiptem) zerwała stosunki dyplomatyczne z Katarem. Na państwo to został nałożony także szereg sankcji, które obejmują m.in.:

  • zamknięcie granicy między Arabią Saudyjską a Katarem;
  • zamknięcie przestrzeni powietrznej i morskiej dla samolotów i statków katarskich;
  • zakaz zwiększania zaangażowania na rynku katarskim przez banki z w/w państw;
  • wstrzymanie dostaw cukru przez Arabię Saudyjską i ZEA.

Czytaj więcej

ZWYCIĘSTWO HASSANA ROUHANIEGO W WYBORACH PREZYDENCKICH W IRANIE

DOMINIKA KLIMOWICZ

19 maja 2017 roku odbyła się pierwsza – i jak się potem okazało – jedyna tura wyborów prezydenckich w Iranie. Spośród czterech kandydatów, którzy ostatecznie przystąpili do wyścigu o fotel prezydenta Islamskiej Republiki wygrał bezapelacyjnie dotychczasowy prezydent – Hassan Rouhani z przewagą 57% głosów. Najpoważniejszy rywal Rouhaniego, konserwatysta Ebrahim Raisi uzyskał 38% poparcia, nie mając tym samym najmniejszej szansy na zagrożenie pozycji Rouhaniego.

Reelekcji prezydenta Rouhaniego sprzyjała wysoka frekwencja – zagłosowało ponad 73% uprawnionych obywateli. Czas głosowania wydłużono o pięć godzin do godziny 23-ciej ze względu na tłumy Iranek i Irańczyków, chcących oddać głos, zwłaszcza w dużych miastach. Aby móc zagłosować w niektórych dzielnicach Teheranu trzeba było czekać nawet trzy godziny. Zagłosowały także rzesze Irańczyków mieszkających poza granicami państwa pomimo trudności logistycznych w niektórych krajach, np. Kanadzie, która nie utrzymuje z Iranem stosunków dyplomatycznych i nie zgodziła się na przeprowadzenie wyborów na swoim teryorium. Najbardziej zdeterminowani głosujący musieli się w takim razie udać do … Stanów Zjednoczonych, które pozwoliły na organizację stanowisk do głosowania w wielu stanach. Także w Polsce możliwe było oddanie głosu, co też uczyniła reprezentacja narodowa irańskich siatkarzy w Katowicach. Wysoka frekwencja pomogła prezydentowi Rouhaniemu, którego główne hasła wyborcze dotyczyły poprawy sytuacji ekonomicznej, ale także złagodzenia represyjnego aparatu państwowego oraz otwarcia na świat. Czytaj więcej

IRAN: CZARNO-BIAŁE WYBORY PREZYDENCKIE

DOMINIKA KLIMOWICZ

W maju tego roku odbywa się sporo ważnych wyborów na świecie. Dopiero co opadły emocje po trudnych wyborach prezydenckich we Francji, a media już zaczynają przyglądać się z trwogą kolejnej rozgrywce politycznej – tym razem w Iranie. 19 maja 2017 roku[1] do urn wyborczych uda się 55 milionów irańskich obywateli uprawnionych do głosowania, aby wybrać nowego prezydenta Islamskiej Republiki. Ponad 2,5 miliona z nich żyje poza Iranem. By wyjść na przeciw potrzebom diaspory, Irańczykom przebywającym za granicą umożliwi się głosowanie w placówkach dyplomatycznych i konsularnych znajdujących się w 103 krajach, w tym Stanach Zjednoczonych. Spośród 1 636 osób, które zgłosiły swoją chęć kandydowania w wyborach (wśród których znalazło się 137 kobiet) tylko 6 osób zostało formalnie dopuszczonych przez Radę Strażników Konstytucji. Sam proces rejestracji kandydatów nie obył się bez niespodzianek – były prezydent Mahmud Ahmadineżad postanowił zarejestrować się jako oficjalny kandydat pomimo tego, iż rok wcześniej Najwyższy Przywódca Rewolucji ajatollah Ali Chamenei oficjalnie odniósł się negatywnie do kandydatury Ahmadineżada. Ostatecznie kontrowersyjny były prezydent Iranu nie został dopuszczony do kandydowania w najbliższych wyborach. Czytaj więcej

TRUMP RUJNUJE POLITYKĘ BLISKOWSCHODNIĄ

KATARZYNA CZUPA

W ciągu kilku tygodni od objęcia przez Donalda Trumpa stanowiska prezydenta Stanów Zjednoczonych, retoryka amerykańskiej polityki wobec Bliskiego Wschodu zmieniła się niemal o 180 stopni. Dyplomacja i wypracowywany latami dialog ustąpiły miejsca radykalnym wypowiedziom i decyzjom nowej głowy państwa. Choć relacje między USA a państwami muzułmańskimi nigdy nie były łatwe, Trump może bardzo szybko zniszczyć to, co wypracowywano latami.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Równo tydzień od zaprzysiężenia na 45. Prezydenta Stanów Zjednoczonych, republikanin wydał dekret wstrzymujący na 90 dni od jego podpisania proces wydawania amerykańskich wiz obywatelom siedmiu państw muzułmańskich tj. Iranu, Iraku, Jemenu, Libii, Somalii, Sudanu i Syrii. W praktyce oznacza to całkowity zakaz wjazdu tych osób na teren USA. Ten sam dokument zawiesza przyjmowanie uchodźców – w przypadku Syrii aż do odwołania, a jeśli chodzi o osoby z innych krajów na 120 dni. Czytaj więcej

KOCIOŁ LIBAŃSKI: KOLEJNY ROZDZIAŁ SAUDYJSKO-IRAŃSKIEJ WALKI O WPŁYWY

JUSTYNA WRÓBEL

Podczas 145. sesji Ligi Arabskiej minister spraw zagranicznych Libanu, Dżubran Bassil podkreślił, że Hezbollah cieszy się szerokim poparciem społeczeństwa i stanowi integralną część libańskiej sceny politycznej, zaś przyjęta rezolucja stoi w sprzeczności z Arabską konwencją o zwalczaniu terroryzmu. Słowa te stanowiły reakcję na decyzję szefów dyplomacji państw arabskich, którzy to podążając ścieżką utartą na początku marca przez Radę Współpracy Zatoki Perskiej, uznali szyicką „Partię Boga”[1] za organizację terrorystyczną. Podczas głosowania nad przyjęciem uchwały Liban i Irak wstrzymały się od głosu. Czytaj więcej

TRIUMF „LISTY NADZIEI” – SZANSA NA ZMIANĘ PO WYBORACH W IRANIE?

DOMINIKA KLIMOWICZ

Zdań na temat tego, czy powszechne wybory w Islamskiej Republice mają jakikolwiek wpływ na irańskie realia polityczne jest tyle, ilu komentatorów. Część z nich uważa, że są one całkowicie pozbawione znaczenia, a wręcz mają być zręcznie przeprowadzoną manipulacją, gdyż całą władzę ma w swoich rękach Najwyższy Przywódca Ali Chamenei, wspomagany ewentualnie Radą Strażników i Armią Obrońców Rewolucji Islamskiej (nazywaną potocznie Sepah). Inni zauważają, że pomimo autorytarnego charakteru władzy, udaje się małymi krokami dążyć do zmian. Nieważne, jaką opinię przyjmiemy za bardziej uzasadnioną – obserwowanie przebiegu i wyniku wyborów pozwala na chociażby częściowe zrozumienie, w jakim kierunku zmierzają nastroje wśród społeczeństwa. Powody, jakimi kierują się ludzie, oddając głos na daną listę wyborczą mogą być różne, ale zauważalna stała się pewna ogólna preferencja względem bardziej umiarkowanego kierunku w polityce Islamskiej Republiki. Czytaj więcej

SEKRETY SYSTEMU BANKOWEGO W IRANIE

DOMINIKA KLIMOWICZ

(for English version scroll down)

Od lat Iran stanowi zagadkę dla zewnętrznych obserwatorów. Mowa tu nie tylko o polityce, ale również o sektorze finansowym. Niewielu wie, że kraj ten odegrał istotną rolę w kształtowaniu współczesnej bankowości muzułmańskiej. Irański sektor bankowy jest największym tego typu systemem na świecie – wartość aktywów muzułmańskich banków w Iranie wycenia się na 482 mld USD, co stanowi więcej niż aktywa Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz Malezji łącznie (dane za Rząd Dubaju, 2014). Czytaj więcej

IRAŃSKI ZURKHANEH

URSZULA SKWAREK

Według powiedzenia, które krąży między dyplomatami w Iranie, gdyby USA bądź Izrael zrzuciły bomby na Karbalę w Iraku i na Phuket w Tajlandii, to zginęłaby połowa Irańczyków. Co nam to mówi o współczesnym Iranie? Mamy do czynienia ze społeczeństwem, które ciągle poszukuje swojej własnej tożsamości. Ci najbardziej religijni odbywają pielgrzymki do irackiego miasta Karbala, w którym znajduje się grób imama Hosseina, najważniejszego imama szyickich wyznawców islamu. Z drugiej strony mamy Irańczyków, którzy pomimo nakładanych na kraj sankcji chcą cieszyć się takimi samymi przywilejami jak mieszkańcy innych krajów – skoro więc u siebie nie mogą, najlepszym na to miejscem jest Tajlandia. Większość młodych par udaje się tam w podróż poślubną, sporo ludzi odwiedza ją w wakacje, tanie loty i sprawna polityka wizowa takim wyjazdom tylko sprzyjają. Czytaj więcej