Nowa szansa dla Macedonii

MAURYCY MIETELSKI

12 lutego 2019 r. Była Jugosłowiańska Republika Macedonii oficjalnie zmieniła nazwę na Republikę Macedonii Północnej[1]. Nazwa Macedonii od początku powstania państwa wzbudzała duże kontrowersje i była przyczyną konfliktu z sąsiednią Grecją. Grecy nie mogli bowiem pogodzić się z faktem, iż kraj, który ma niewiele wspólnego z grecką kulturą i jest zamieszkały przez ludność pochodzenia słowiańskiego używa nazwy ich historycznego regionu. Grecja nie chciała więc zaakceptować powstania w 1991 roku niepodległej Republiki Macedonii, stąd na arenie międzynarodowej nowe państwo występowało jako Była Jugosłowiańska Republika Macedonii (FYROM). W 2008 roku udało się przy tym wynegocjować porozumienie pomiędzy obydwoma państwami, lecz ostatecznie zostało ono zablokowane przez Grecję, która tym samym uniemożliwiła Macedonii wstąpienie do NATO.

Najsilniejsze napięcia pomiędzy Grecją a Macedonią miały miejsce podczas rządów macedońskiej prawicy. Wewnętrzna Macedońska Organizacja Rewolucyjna – Demokratyczna Partia Macedońskiej Jedności Narodowej (WMRO-DPMNE) nie miała bowiem oporów, aby próbować zawłaszczać greckie tradycje, w tym samą postać Aleksandra III Macedońskiego – twórcy największego historycznego helleńskiego państwa. Symbolem tej polityki była realizacja programu „Skopje 2014”, w ramach którego w macedońskiej stolicy wybudowano wielki pomnik greckiego przywódcy[2]. Czytaj więcej

Reklamy

Czy tureckiej lirze może pomóc Allah i naród ?

KAROLINA WANDA OLSZOWSKA

Sytuacja gospodarcza Turcji jest obecnie nienajlepsza. Wydawało się, że czerwcowe wybory[1] ustabilizują turecką lirę, jednak ta w dalszym ciągu traci na wartości. Na początku sierpnia za dolara należało zapłacić ponad 6 lir (a za euro 7), a na początku września już 6,6 lir (a za euro prawie 8). W związku z kryzysową sytuacją prezydent Erdoğan wezwał do sprzedawania dewiz i ogłaszał, że Turcję uratować może naród i Allah.

Jeszcze przed wyborami, w pierwszej połowie roku, specjaliści alarmowali, że kurs liry w stosunku do dolara jest rekordowo niski[2]. W maju dolar kosztował niecałe 5 TL, w sierpniu przekroczył 6 TL. Od początku roku turecka waluta straciła 40% w stosunku do dolara. Prezydent Recep Tayyip Erdoğan wielokrotnie wzywał obywateli do sprzedawania oszczędności w dewizach. Wielu Turków nie posłuchało jednak apelu prezydenta, a wręcz  wymieniało oszczędności przechowywane w lirach na zachodnią walutę. Obecnie, chcąc wybrać z banku własne oszczędności w euro lub dolarach należy wpisać się na listę oczekujących.

Dlaczego ta lira tak spada? Czytaj więcej

Afrykański wyrzut sumienia świata zachodniego

BEATA BELICA*

cc, zrodlo - wikipediaDo niedawna największy wyrzut sumienia świata cywilizowanego dotyczył miejsca na Bałkanach, w pobliżu Srebrenicy. Jeśli jednak w dalszym ciągu uwaga świata będzie się zmieniać w zależności od zapotrzebowań politycznych, a mainstreamowe media nadal relacjonować będą jedynie to, co jest atrakcyjne z punktu widzenia odbiorcy, największym wstydem świata po II wojnie światowej stanie się Sudan, ok. 4 tysiące km na południowy wschód od Bośni. Trwający od połowy lat 50. XX wieku konflikt stale się zaognia. Coraz to nowe próby zaprzestania rozlewowi krwi nie przynoszą długotrwałego rezultatu, nie likwidując de facto przyczyn samego konfliktu. Czytaj więcej

Bliskowschodni kocioł – o problemach Izraela i Palestyny od początku istnienia państwa żydowskiego

BEATA BELICA*

gnukx, licencja ccbyWojny oczekujemy dlatego, że istnieją Izrael i Autonomia Palestyńska. A Izraelczycy bronić będą swojego terytorium jak tylko się da. Od początku swojego istnienia państwo żydowskie otoczone jest przez wrogów, a stan stosunków międzynarodowych w regionie odzwierciedlają przetasowania geopolityczne, do których dochodziło w historii wielokrotnie, m.in. za sprawą wojen izraelsko-arabskich. Państwo Izraela powstało w 1948 r. tuż po wygaśnięciu brytyjskiego mandatu w Palestynie. Jego zaistnienie na Bliskim Wschodzie było wynikiem żmudnych i trudnych rozmów, trwających od końca XIX w., kiedy to w 1897 r. w Bazylei zwołano I Kongres Syjonistyczny powołujący do życia Światową Organizację Syjonistyczną. Już samo proklamowanie niepodległości Izraela (1948 r.) wywołało pierwszą wojnę izraelsko-arabską (tzw. wojnę niepodległościową). Wojskom sześciu krajów arabskich (Transjordanii, Egiptu, Iraku, Libanu, Syrii i Arabii Saudyjskiej) chodziło o likwidację Izraela, który zaistniał kosztem Palestyny. W wyniku wojny jednak Izrael jedynie powiększył swoje nabytki terytorialne. Czytaj więcej

Wojna nieunikniona? Czyli ciąg dalszy napięć na linii Teheran-Waszyngton

quigibo ccŁUKASZ SMALEC, Program Amerykański

„Atak jest nieuchronny”, „USA przekazały Izraelowi plany ataku na Iran”, „Odliczanie do wojny rozpoczęte” – takie i podobne nagłówki można znaleźć zarówno w prasie krajowej, jak i zagranicznej. Niepokój społeczności międzynarodowej potegują ostrzeżenia ze strony prezydenta Iranu, Mahmouda Ahmadinejada, który podkreśla, że akcja zbrojna przeciwko jego krajowi rozpocznie najkrwawszy konflikt w historii ludzkości. Czy zatem czeka nas wojna nuklearna? Czy mamy niepokoić się, że w niedalekiej przyszłości wybuchnie kryzys w newralgicznym regionie Zatoki Perskiej? Abstrahując od nieco publicystycznych debat i niepokojów, wskazujących, że amerykański plan ataku na Iran jest już gotowy – a pytanie czy interwencja nastąpi, zastąpiły wątpliwości, kiedy to się stanie – należy przypomnieć jedną, bardzo istotną rzecz. Biorąc pod uwagę zbliżające się wybory prezydenckie w USA i uwzględniając minimalny stopień zagrożenia ze strony Iranu, bombardowanie jego instalacji nuklearnych jest ostatnią rzeczą, którą prezydent Barack Obama by sobie życzył. Czytaj więcej