CZY DEMOKRATYCZNA REPUBLIKA KONGA JEST NA ROZDROŻU POLITYCZNYM?

ŁUKASZ ROBAK

Na początku grudnia, na przedostatnim posiedzeniu plenarnym pod przywództwem Martina Schultza, Parlament Europejski zajął się sytuacją w Demokratycznej Republice Konga (DRK). Podczas mini-sesji plenarnej w Brukseli odbyła się debata, w wyniku której Parlament Europejski przyjął w tej sprawie rezolucję. Rezolucja wspomina o szeregu sytuacji, które miały miejsce przed i w trakcie niepokojów społecznych w 2016 roku. Parlament wyraża w niej swój niepokój w związku z m.in. 50 śmiertelnymi ofiarami zamieszek w stolicy kraju z 19-20 września 2016 roku. Rezolucja wspomina również o zamknięciu niezależnych rozgłośni radiowych lub zagłuszaniu ich sygnału, aby nie mogły nadawać na terenie kraju (Radio France Internationale – RFI – i Radio Okapi).  Głównym przesłaniem rezolucji jest wyrażenie ubolewania nad niestabilną sytuacją w DRK oraz wezwanie władz tego państwa do poszanowania prawa. Czytaj więcej

MARTIN SCHULZ – WYBAWCA SPD ZE STRASBURGA?

MICHAŁ KĘDZIERSKI

Martin Schulz jest Przewodniczącym Parlamentu Europejskiego od 2012 roku, kiedy zastąpił Jerzego Buzka. Mimo iż sprawuje tę funkcję już drugą dwuipółletnią kadencję, chciałby pozostać na stanowisku także na trzecią – do następnych wyborów europejskich w 2019 roku. Jednak zgodnie z porozumieniem między europejskimi chadekami, którzy są największą frakcją w PE, a socjaldemokratami, których kandydatem jest Schulz, Niemiec powinien ustąpić z funkcji w styczniu 2017 roku i zwolnić miejsce przedstawicielowi chadeków.

Schulz jeszcze przed wakacjami podjął próby zdobycia poparcia dla przedłużenia swojej misji o kolejne 2,5 roku. Na początku lipca wspólnie z szefem Komisji Europejskiej Jeanem-Claudem Junckerem udzielili wspólnego wywiadu tygodnikowi „Der Spiegel”, w którym Luksemburczyk oficjalnie, i wbrew swojej chadeckiej frakcji w PE, opowiedział się za pozostawieniem Niemca na stanowisku. Schulza poparła także jego rodzima, niemiecka partia SPD, której szef, wicekanclerz Niemiec Sigmar Gabriel, zachwalał go, mówiąc o „najlepszym przewodniczącym PE z możliwych”. W podobnym tonie za kolejną kadencją Schulza opowiedział się szef frakcji socjaldemokratów w PE – Gianni Pitella. Czytaj więcej

Demokratyzacja, legitymizacja i dezorientacja – wybory do Parlamentu Europejskiego

MARTA MAKOWSKA

europarlamentPrzyszły rok to czas zmian w Unii Europejskiej. W maju odbędą się wybory do Parlamentu, a niedługo potem swoja kadencję zakończy Komisja Europejska. Ostatnimi czasy w Brukseli dużą popularność zdobył pomysł na tchnięcie nowego życia w europejską politykę: zaproponowano, żeby każda z liczących się partii wystawiła swojego kandydata na przewodniczącego Komisji podczas parlamentarnej kampanii wyborczej. Jednak czy kopiowanie rozwiązań stosowanych na szczeblu państwowym w systemach parlamentarno-gabinetowych to dobry pomysł?

Czytaj więcej

I WANT A JOB AND I WANT IT NOW!

MARIKA MARCINKOWSKA

Dzięki uprzejmości CIM mogłam niedawno wziąć udział w konferencji dotyczącej problemu bezrobocia wśród młodych w Europie, organizowanej w Parlamencie Europejskim przez Grupę Socjalistów i Demokratów. Przyznam, że początkowo byłam dość sceptycznie nastawiona do tego eventu – spodziewałam się niewybrednych agitacji politycznych i grupy polityków i działaczy partyjnych, dziękujących sobie nawzajem za zaproszenie i za przybycie. Na szczęście, zostałam mile zaskoczona zarówno poziomem organizacji, jak i poziomem debaty, która toczyła się przez dwa dni.  Czytaj więcej

Svalbard – czy Unia Europejska chce zagrozić suwerenności Norwegii?

DOROTA ORTYŃSKA

W ostatnim tygodniu w norweskich mediach rozbrzmiał temat Svalbardu. Ta norweska prowincja na Oceanie Arktycznym, w skład której wchodzi archipelag Spitsbergen, wraz z wyspą Spitsbergen Zachodni, jak  i kilka dalej położonych wysp, jest obiektem żywego zainteresowania państw ze względu na bogate złoża surowców, łowiska ryb i dobre warunki do badań naukowych dotyczących rejonów polarnych. Ostatnio zainteresowanie wykazała też jedna z wiceprzewodniczących Parlamentu Europejskiego, Diana Wallis, co nie przeszło w kraju dalekiej północy bez echa. Czytaj więcej

Euroemerytura

ANNA DZIUBDZIELA

Komfort pracy europosła pozostawia wiele do życzenia. Ciągła niepewność wynikająca z braku stabilności zatrudnienia (oczywiście w długiej perspektywie, bo patrząc w krótkim dystansie GWARANTOWANE 5 lat i to bez żadnych okresów próbnych, to ‚umowa o pracę’ godna pozazdroszczenia), a co więcej świadomość, że ewentualne ‚przedłużenie kontraktu’ (czyt. wybranie na kolejną kadencję) uzależnione często będzie nie od wyników jakże ciężkiej pracy jednostki, a widzimisię wyborców, nie stanowią wesołej perspektywy.

Czytaj więcej