#EU60: CZY UE NIE CHCE JUŻ WIĘCEJ MIGRANTÓW?

MARTA MAKOWSKA

Podpisana w sobotę przez przywódców 27 państw członkowskich UE Deklaracja Rzymska potwierdza kierunek wspólnotowej polityki migracyjnej nastawiony na utrzymanie problemu jak najdalej od terytorium wspólnoty.

Jak pisałam w październiku 2016 roku na łamach tego bloga, liczba migrantów przybywających na terytorium UE spadła wyraźnie od momentu obowiązywania umowy pomiędzy Unię a Turcją, a także w wyniku szczelnego zamknięcia szlaku bałkańskiego. UE uruchomiła ponadto wzmożony program współpracy z państwami trzecimi (głównie afrykańskimi) w ramach tzw. schematu migracyjnego (ang. migration framework), mający na celu obniżenie podaży migracyjnej we współpracy z władzami poszczególnych państw. W zamian za powstrzymywanie migrantów przed opuszczaniem terytorium własnego państwa EU uruchomiła mechanizm pomocy finansowej dla wybranych krajów rozwijających się (zakładający m.in. wsparcie inwestycji). Selekcja państw partnerskich odbyła się na zasadzie kompromisu pomiędzy zaangażowaniem możliwie jak największej liczby państw „produkujących” oraz „transferujących” migrantów, a atrakcyjnością oferowanego pakietu dla konkretnych krajów. Tym samym, w gronie partnerów znaleźli się m.in. Nigeria, Etiopia, Mali, Senegal, a państwa takie jak Sudan czy Erytrea zostały pominięte. Schemat partnerstwa migracyjnego spotkał się z ogromną krytyka środowisk pozarządowych z uwagi na niemal całkowite pominięcie kwestii ochrony praw człowieka. Również wśród ekspertów ds. tematyki migracyjnej pojawiło się sporo zastrzeżeń sugerujących niewystarczającą atrakcyjność oferty dla państw afrykańskich. Proponowane rozwiązania oraz zaangażowanie finansowe ze strony UE musiałoby zostać poważnie zwiększone, żeby przynieść zdecydowane rezultaty. Czytaj więcej

ZMIERZCH MERKEL?

MICHAŁ KĘDZIERSKI

Wybory do Landtagu Meklemburgii-Pomorza Przedniego z 4 września zakończyły się dla CDU i samej Angeli Merkel prawdziwą kompromitacją. Pierwszy raz w historii partia kanclerz Niemiec dała się wyprzedzić prawicowej Alternatywie dla Niemiec (AfD) i zajęła zaledwie trzecie miejsce z wynikiem 19% głosów. Ta klęska dotyka przewodniczącą CDU osobiście i to z wielu powodów. To właśnie w tym landzie znajduje się okręg wyborczy Angeli Merkel, z którego w przyszłym roku będzie ponownie kandydować w wyborach do Bundestagu. W niektórych jego częściach AfD, partia jednoznacznie odrzucająca politykę Merkel wobec kryzysu migracyjnego i domagająca się jej ustąpienia, wyraźnie wyprzedziła CDU z wynikami bliskimi 25%[1].

Co jednak ważniejsze, chociaż wspomniane wybory miały charakter regionalny, ich głównym tematem przewodnim była polityka migracyjna rządu Merkel, a jej krytyczna ocena wśród wyborców okazała się być bezpośrednią przyczyną sukcesu AfD i porażki CDU. Wymiar symboliczny zyskał fakt, że wybory te odbywały się dokładnie w rocznicę decyzji szefowej niemieckiego rządu o otwarciu granic dla uchodźców. Czytaj więcej