ARGONAUCI – WIZYTY STUDYJNE DLA PRACOWNIKÓW ADMINISTRACJI PUBLICZNEJ

ANNA BIERNACKA-RYGIEL

Krajowa Szkoła Administracji Publicznej od roku 2016 oferuje urzędnikom wzięcie udziału w zagranicznych wizytach studyjnych w ramach programu Argonauci. Jego celem nadrzędnym jest identyfikacja dobrych praktyk w państwach członkowskich Unii Europejskiej i zaprezentowanie ich w Polsce, nabycie nowych umiejętności oraz wymiana doświadczeń w zarządzaniu administracją i sprawami publicznymi.

Program jest skierowany do tych pracowników administracji publicznej, którzy chcą usprawnić swoją pracę w danym obszarze i uważają, że można to zrobić poprzez wymianę doświadczeń z partnerską instytucją w jednym z państw członkowskich Unii Europejskiej. Co ważne, należy ciekawe rozwiązania i dobre praktyki zidentyfikować w danej instytucji i następnie podzielić się nimi po powrocie do Polski. Czytaj więcej

SZCZYT NATO W WARSZAWIE- KROK W DOBRYM KIERUNKU

KAMIL MAJ

“Mam nieodparte wrażenie, że przywódcy państw NATO spotykają się tylko po to, by odbyć nużący rytuał odczytywania przemówień, mając za jedyny cel niczego nie zmieniać”[1].

Słowa byłego premiera Kanady, Pierre’a Trudeau, jeszcze nie tak dawno dobrze opisywały znaczenie Szczytów NATO, szczególnie w latach 1990-2008. Jednak nielegalna aneksja Krymu i okupacja wschodniej Ukrainy, jak również zagrożenia terrorystyczne i cybernetyczne, nasilające się z każdym rokiem, zbudziły “drzemiącego niedźwiedzia” NATO ze snu.

Szczyt w Newport (2014 r.) był przełomowy, bowiem po raz pierwszy od dawna, Sojusz zdecydował o realnym działaniu na rzecz zwiększenia zdolności odstraszania na wschodniej flance. Agresywne działania Rosji i jej doktryna wojskowa, według której państwa Zachodu to strategiczny przeciwnik, doprowadziły do przygotowania i wdrożenia Planu Gotowości Bojowej (Readiness Action Plan), utworzenia sił Szybkiego Reagowania (tzw. Szpicy), wysłania nad Polskę i Rumunię samolotów wywiadowczych AWACS, czy wzmocnienia misji Air Policing nad państwami bałtyckimi. W tym kontekście, szczyt w Warszawie miał sprawdzić zakres wdrożenia postanowień z Newport oraz zatwierdzić negocjowane przez ostatni rok kolejne kroki na rzecz wzmocnienia zdolności NATO do obrony terytorium państw należących do Sojuszu. Czytaj więcej

 „SREBRNE WESELE” W POLSKO-NIEMIECKICH RELACJACH

JOANNA TOŁCZYK

Obchodzimy dzisiaj (17 czerwca 2016 r.) 25 rocznicę podpisania polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.

Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Niemczech i niemieckiego prezydenta w Warszawie to część jej oficjalnych obchodów. Andrzej Duda 16 czerwca spotkał się z prezydentem Niemiec Joachimem Gauckiem w Berlinie, a 17 czerwca z kanclerz Angelą Merkel. 17 czerwca do Warszawy przyjechał prezydent Niemiec, gdzie ponownie doszło do oficjalnych rocznicowych spotkań.

Czytaj więcej

RUMUNIA I NATO – WIĘKSZE ZAANGAŻOWANIE, ROSNĄCE ZOBOWIĄZANIA

KINGA JAROMIN

Rumunia dołącza właśnie do potężnego systemu obrony NATO, a jej znacznie w ramach sojuszu wyraźnie rośnie. W związku z tym obserwujemy obecnie silne poparcie dla takiej strategii kraju wśród klasy rządzącej. Rumunia stawia na większe zaangażowanie zarówno na forum całego sojuszu, jak i w regionie, gdzie walczy o zjednoczenie się członków z Europy Wschodniej i poparcia wspólnej koncepcji zwiększenia aktywności sojuszu w ramach tzw. flanki wschodniej. Jak na jej pozycję wpłynie ogłoszenie gotowości bazy NATO w Deveselu oraz nadchodzący szczyt w Warszawie? Czy Rumunii uda się spełnić swoje nadzieje związane ze szczytem?

Baza NATO ogłasza pełną gotowość

12 maja 2016 baza NATO w miejscowości Deveselu na południu Rumunii ogłosiła pełną gotowość bojową, co oznaczało ukończenie kolejnego etapu tworzenia tarczy antyrakietowej w Europie. Baza, budowana od października 2013 roku (na miejscu dawnej bazy lotniczej) jest wyposażona w lądowy system obrony antyrakietowej Aegis Ashore, który stanowi podstawowy element European Phased Adaptive Approach (EPAA) – europejskiej części systemu antybalistycznego. Oprócz Rumunii częścią projektu są także baza morska Rota w Hiszpanii oraz baza lotnicza Ramstein w Niemczech. Znajdujące się w bazie pociski SM-3 służą do zwalczania pocisków balistycznych krótkiego i średniego zasięgu w środkowej fazie lotu. Kolejnym etapem rozwoju projektu ma być Redzikowo w Polsce, gdzie rozmieszczone zostaną takie same instalacje, jak w Rumunii.

Zgodnie z zapowiedziami przedstawicieli NATO i USA system ma za zadanie chronić Europę oraz amerykańskie bazy na jej terenie przed atakiem rakietowym – głównie z Bliskiego Wschodu. Najczęściej wskazywany jako potencjalne źródło ataku jest Iran, który mimo osiągnięcia porozumienia z USA w sprawie przerwania programu nuklearnego, wciąż uznawany jest za zagrożenie. Ogłoszenie pełnej aktywności bojowej bazy nastąpiło w obecności premiera Rumunii Daciana Ciolosa oraz Sekretarza Generalnego NATO Jensa Stoltenberga, który podkreślił, że baza w Deveselu to kolejny krok do poszerzenia zdolności obronnych europejskich sojuszników przeciwko pociskom balistycznym.

Protesty i groźby Rosji

Z okazji inauguracji aktywności bazy głos zabrali przedstawiciele Rosji. Kreml od początku ogłoszenia planów tworzenia tarczy, stał na stanowisku, że jest ona wymierzona w Rosję, a nie – jak twierdzą przedstawiciele NATO – w Iran lub Koreę Północną. Kolejny krok na drodze do ukończenia systemu sprowokował zatem zdecydowaną odpowiedź władz rosyjskich. Dimitrij Pieskow, rzecznik prasowy prezydenta Federacji Rosyjskiej oznajmił, że rozmieszczenie rakiet „z pewnością jest zagrożeniem dla Rosji. Moskwa musi więc  podjąć odpowiednie środki”[1]. Ambasador Rosji przy NATO, Aleksander Gruszko wyjaśnił pozycję swojego kraju tym, że bazy obrony antyrakietowej mogą powodować zagrożenie dla stabilności i strategicznych możliwości Federacji Rosyjskiej.

Choć w takich przypadkach pojawiają się głosy, że tarcza jest instalacją obronną, to według Kremla jej obecność tuż przy granicach Rosji zapobiega możliwości użycia przez Federację pocisków dalekiego zasięgu z ładunkiem nuklearnym. W ten sposób Rosja zostaje pozbawiona potencjału odstraszania nuklearnego, co daje pełną przewagę Stanom Zjednoczonym w ewentualnym konflikcie.

Głos w tej sprawie zabrał także prezydent Putin, który zapowiedział podjęcie stosownych kroków, które pozwolą „zneutralizować to zagrożenie”. Uznał on inaugurację bazy w Deveselu oraz rozpoczęcie budowy bazy w Redzikowie (13.05.2016 r.) za “dodatkowe kroki w kierunku zdestabilizowania międzynarodowego systemu bezpieczeństwa i rozpoczęcia nowego wyścigu zbrojeń“. Prezydent Federacji Rosyjskiej nie zawahał się nawet przed groźbą i stwierdził, że „ludzie, którzy podejmują stosowne decyzje, powinni wiedzieć, że do tej pory żyli spokojnie, dostatnio i bezpiecznie. Teraz, po rozmieszczeniu tych elementów obrony przeciwrakietowej, my będziemy zmuszeni pomyśleć o tym, żeby usunąć pojawiające się zagrożenia dotyczące bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej”, sugerując, że nowe bazy mogą stać się ewentualnym celem rosyjskich rakiet.

Rumunia – pewny sojusznik w ramach NATO

Takie groźby jednak nie odstraszają Rumuni.  Wręcz przeciwnie – dla rumuńskich władz są dowodem na to, że Rosja stanowi zagrożenie dla tego kraju. Ten pogląd jest silny we władzach państwa, które uznają aktywność w ramach NATO za jeden z priorytetów polityki zagranicznej. Rumunia od dawna zabiega o stałą obecność sił NATO na tzw. wschodniej flance sojuszu. Prezydent Klaus Iohannis wspomniał o tym powtórnie podczas spotkania z Jensem Stoltenbergiem w Bukareszcie z okazji jego wizyty w kraju:

To bardzo ważne, aby zapewnić wiarygodną i przewidywalną obecność sił sojuszu na jego wschodniej flance, aby zrównoważyć jego wymiar północny z południowym i wschodnim” – powiedział podczas spotkania z dziennikarzami.

Rumunia konsekwentnie realizuje swoją strategię, która zakłada aktywność i budowanie regionalnego sojuszu krajów Europy Wschodniej, który ma za zadanie wzmocnić pozycję tych państw, które mają wiele wspólnych pomysłów na funkcjonowanie sojuszu. Najlepszym przykładem jest współpraca z Polską, o którą Rumuni usilnie zabiegają i która zaowocowała zainicjowaniem nowego formatu konsultacji  – tzw. format wschodniej flanki na poziomie dyrektorów bezpieczeństwa. Ponadto odbyły się dwa szczyty państw wschodniej flanki NATO, ostatni w Bukareszcie w listopadzie 2015 r., w którym oprócz Polski i Rumunii uczestniczyły głowy państw Bułgarii, Estonii, Litwy, Łotwy, Słowacji, Węgier oraz przewodniczący izby niższej parlamentu Czech.

Podczas spotkania przyjęto deklarację przed Szczytem NATO, zaplanowanym na lipiec 2016 roku. W dokumencie wyrażono zaniepokojenie działaniami Rosji, odnotowano zwiększenie wysiłków na rzecz utrzymania pokoju i stabilności na obszarze między Morzem Bałtyckim a Czarnym oraz zadeklarowano połączenie wysiłków na rzecz zapewnienia “silnej, wiarygodnej, zrównoważonej obecności wojskowej” NATO w regionie. Znalezienie wspólnych celów i mówienie jednym głosem może przyczynić się do umocnienia stanowiska krajów Europy środkowej i Wschodniej w NATO i sprawił, że cele postawione przed lipcowym szczytem w Warszawie będą miały większe szanse na realizację.

Szczyt NATO w Warszawie – plany i nadzieje Rumunii

Do szczytu NATO w Warszawie Rumunia przygotowuje się już od dawna. O jego znaczeniu już w czerwcu 2015 roku mówił Ovidiu Dranga, ambasador Rumunii w Polsce w wywiadzie dla portalu Euractiv.pl:

„Myślę, że szczyt w Warszawie może mieć kluczowe znaczenie dla NATO, ponieważ stanowi okazję do wypracowania nowej perspektywy na dostosowanie sojuszu do zmieniającego się środowiska bezpieczeństwa. Nasz minister spraw zagranicznych zaproponował na spotkaniu szefów dyplomacji NATO w Antalyi w maju 2015 r. kompleksową strategię dla naszego sąsiedztwa (“jedno partnerstwo – dwie odnogi”), która będzie dotyczyć wyzwań związanych z bezpieczeństwem na naszym wschodzie i na naszym południu” – powiedział.

Ta koncepcja, podobnie jak przywoływanie szczytu w Newport w 2014 i jego postanowień wydają się stanowić sedno rumuńskiej strategii. Rumuńscy politycy i dyplomaci szczególnie podkreślają istotę przyjętego w Newport Planu na Rzecz Gotowości, który w ich mniemaniu stanowi krok do skuteczniejszej obrony Europy oraz samej Rumunii – szczególnie, że w Newport zdecydowano o utworzeniu na jej terenie oddziału  tzw.  szpicy NATO oraz międzynarodowego dowództwa NATO na poziomie dywizji. Kolejne decyzje angażujące NATO na terenie Rumunii tylko powiększają jej aktywność w ramach sojuszu, ale tym samym potęgują jej żądania i nadzieje.

Nie inaczej jest z lipcowym spotkaniem na szczycie w Warszawie. Rumunia będzie domagać się stałej obecności wojsk sojuszu na wschodniej flance, w tym szczególnie alianckiej floty na Morzu Czarnym. Prezydent Iohannis ogłaszając te priorytety postulował także o umocnienie transatlantyckich więzi i strategicznego partnerstwa NATO z Unią Europejską. Również Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rumunii na swojej stronie internetowej wyraziło opinię, że szczyt w Warszawie będzie momentem przełomowym z punktu widzenia solidarności sojuszu. Podkreśliło również swoje wsparcie dla powiększania zdolności obronnych NATO i konieczność zwrócenia uwagi na region Morza Czarnego.

Zakończenie

Czy Rumunii uda się zrealizować swoje cele? Z pewnością w aktualnej sytuacji międzynarodowej są na to szanse. Chłodne relacje z Rosją oraz wspólna pozycja członków z Europy Wschodniej sprawia, że ten głos musi być słyszalny na forum NATO. Aktywność Rumunii na tym polu oraz jej dotychczasowe zaangażowanie potwierdziły, że ten kraj wysoko ceni sobie swoją rolę i że dobrze wypełnia swoją funkcję członka sojuszu. Oczekiwania odnośnie do szczytu są jednak bardzo duże. Rumunia liczy, że nie będzie on tylko kontynuacją postanowień z Newport, ale będzie stanowić początek nowej i bardziej aktywnej strategii sojuszu, szczególnie na wschodniej flance. Te nadzieje mogą okazać się płonne, bo sojusz musi skupić się na zróżnicowanych wyzwaniach, w tym na sytuacji na Bliskim Wschodzie, a na to ani Rumunia, ani Europa Wschodnia nie ma konkretnego planu. Jeśli jednak krajom Europy Wschodniej uda się skupić szczyt na swoim regionie, a Rumunia otrzyma gwarancje dotyczące Morza Czarnego, będzie mogła uważać się za stronę wygraną, a jej pozycja w NATO wzrośnie.

 


[1] Cytaty w materiale video: http://tiny.pl/grdkc


Przeczytaj też:

J. Żylicz, Czy jest szansa na bazy NATO w Polsce?

K. Jaromin, Rumunia: czy zmiana systemu jest możliwa?

K. Libront, Szczyt NATO w Walii – historia zatoczyła koło?

K. Mazurek, Modernizacja techniczna polskich się zbrojnych a 15 lat Polski w NATO

Polecamy również: 

Mateusz Kubiak, Członkostwo Gruzji w NATO – stracona szansa? (Biuletyn Analiz CIM nr 7/2016)


Kinga Jaromin Członek CIM, absolwentka Centrum Europejskiego UW ze specjalizacją polityka zagraniczna UE. Wolontariuszka EVS w Republice Mołdawii (2014), dziennikarka EurActiv.pl (2015) oraz stażystka think tanku Romanian Center for European Policies w Bukareszcie (2015). Interesuje się polityką wschodnią UE oraz sprawami wewnętrznymi krajów Europy Wschodniej.

 

 

 

JAK RADZĄ SOBIE POLSCY PRZEDSIĘBIORCY NA PÓŁWYSPIE ARABSKIM?

CASE

Polski inwestor powinien przygotować się do inwestycji w krajach Rady Współpracy Zatoki jak do wyprawy w Himalaje – mówił Krzysztof Płomiński, były Ambasador Rzeczypospolitej Polskiej w Arabii Saudyjskiej i Iraku podczas Forum gospodarczego Polska-Unia Europejska-Rada Współpracy Zatoki. Konferencja odbyła się 19 kwietnia w siedzibie Ministerstwa Rozwoju. Wydarzenie było organizowane przez Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych we współpracy z Polskim Instytutem Spraw Międzynarodowych, Konfederacją Lewiatan, Centrum Inicjatyw Międzynarodowych oraz Polską Agencją Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

Rada Współpracy Zatoki – dynamiczny rynek otwarty na zewnętrznych partnerów Czytaj więcej

Wyzwania polskiej dyplomacji kulturalnej

ALEKSANDRA RADZIWOŃ

be3c0_polska_ue_plakietki2014 to rok wyzwań, ale i ogromnego potencjału dla polskiej dyplomacji publicznej w związku z trzema ważnymi rocznicami przypadającymi na ten rok. Jednak oprócz wydarzeń związanych z obchodami rocznic, Ministerstwo Spraw Zagranicznych powinno rozważyć bardziej długofalowe założenia w dziedzinie dyplomacji publicznej i kulturalnej. Oprócz przyjmowania wytycznych, takich jak chociażby zasady promocji marki „Polska”, niezbędne są poważne reformy, zarówno w ramach samego MSZ, jak i we współpracy resortu z zewnętrznymi partnerami. Czytaj więcej

Marka POLSKA czyli „Polska zasila”

ALEKSANDRA RADZIWOŃ

logo polskiej organizacji turystycznej25 października Rada Promocji Polski przyjęła „Zasady komunikacji marki POLSKA”. Celem sporządzenia tego dokumentu było stworzenie uniwersalnej „narracji” dotyczącej marki „POLSKA”, którą będzie można się posługiwać zarówno w obszarze kultury, jak i biznesu czy polityki. Zgodnie ze swoim założeniem, „Zasady” koncentrują się na „(…) cechach Polski i Polaków, które stanowią największy potencjał do zbudowania wyróżnialnego i atrakcyjnego wizerunku marki narodowej na rynku lokalnym i za granicą”. Według autorów  do tych cech należą: intensywność („coś nas ciągle i stale gna do przodu”), zaangażowanie („Jesteśmy narodem z lekkim, pozytywnym ADHD.”), nie pozostawianie obojętnym (czyli słynna polska gościnność ubrana w nieco bardziej chwytliwy nagłówek) oraz umiejętność płynięcia pod prąd („potrafimy wymyślić coś z niczego”). Czytaj więcej

Problem z ubojem rytualnym – problem z diasporą żydowską

 JUSTYNA CYTRYŃSKA
Ilustracja z XV wieku przedstawiająca szechitę - żydowski ubój rytualny

Ilustracja z XV wieku przedstawiająca szechitę – żydowski ubój rytualny

Odrzucenie przez Sejm rządowego projektu ustawy dopuszczającej ubój rytualny w Polsce rzuciło cień na dobre stosunki z Izraelem. Ostre oświadczenie wystosowane przez izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz wtórujące mu głosy społeczności żydowskiej wymusiły na Polsce potraktowanie sprawy bardzo delikatnie. Obserwując bieg ostatnich wydarzeń, pozostaje zapytać jak długo jeszcze zaszłości historyczne i wrażliwości na sprawy żydowskie będą warunkować relację na linii Warszawa – Tel Awiw. Czytaj więcej

Wszechmiar bezpieczeństwa – kilka uwag o Białej Księdze Bezpieczeństwa Narodowego RP

KAMIL ŁUKASZ MAZUREK

biala_ksiegaW maju 2013 roku Biuro Bezpieczeństwa Narodowego (BBN), przy współpracy z innymi instytucjami rządowymi, organizacjami pozarządowymi, przedstawicielami akademii i niezależnymi badaczami, przygotowało pierwszą w historii Białą Księgę Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej. Ta około 250-stronicowa publikacja stanowi obecnie najbardziej całościowe dzieło dotyczące bezpieczeństwa państwa stworzone przez podmiot administracji państwowej oraz wskazuje na wzrost zainteresowania tą tematyką w kręgach prezydenckich i rządowych. Czytaj więcej

Czy i kiedy Polska powinna wejść do strefy euro? (cz. 2)

RAFAŁ BILL, Program Wolnościowy

fot. ZBPoniższy artykuł jest drugą częścią rozważań dotyczących wejścia Polski do kolejnego etapu Unii gospodarczo-walutowej, określanej jako strefa euro. Poprzednio zostały przedstawione i omówione potencjalne korzyści i szanse, jakie kraj nad Wisłą może uzyskać w momencie akcesji do wspólnego obszaru walutowego. Przyszła kolej na drugą stronę medalu – koszty i zagrożenia związane z euro. Omówione w następnych akapitach zagadnienia na pewno nie wyczerpują w pełni tematu, jednak pozwalają na prowadzenie debaty publicznej nad ważną decyzją, jaką jest akcesja do eurogrupy. Czytaj więcej