Wybory w USA – raport nr 2: Pomiędzy nominacjami a Labor Day

JAKUB GRACA

Przypadające na koniec okresu wakacyjnego konwencje partyjne przyspieszyły bieg wydarzeń politycznych w Stanach Zjednoczonych. Ostatni tydzień był bardzo intensywny nie tylko dla Donalda Trumpa, który zdążył już przyzwyczaić wyborców do szybkiego tempa, ale także dla Joe Bidena, który do tej pory prowadził kampanię w bardzo ograniczonym zakresie, oficjalnie kierując się zaleceniami lekarzy w związku z pandemią. Widmo nadchodzących wyborów – wraz ze zmniejszającą się przewagą nad konkurentem w sondażach z kluczowych stanów – sprawiło, że kandydat demokratów również zdecydował się na podjęcie bardziej zdecydowanych działań jeszcze przed długim weekendem, który rozpoczął się w USA w piątek 4 września i potrwa do poniedziałku włącznie (Labor Day).

Swing states w 2012 i 2016 roku Kolor niebieski – Demokraci; kolor czerwony – Republikanie; kolor beżowy – battleground / swing states

Czytaj więcej

Republikanie wyłożyli karty na stół

ŁUKASZ SMALEC, Program Amerykański

Na prawej stronie amerykańskiej sceny politycznej już „wszystko” jasne. Mitt Rommey, „najmniej republikański” spośród czterech „tenorów”, którzy jeszcze niedawno walczyli o nominację swojej partii, ma ją właściwie w kieszeni. Kluczowe były dwa posunięcia jego rywali. Po pierwsze, rezygnacja Ricka Santoruma oraz jego późniejsze poparcie dla dotychczasowego oponenta. Po drugie – rezygnacja  Newta Gingricha.  Czytaj więcej