Europejski sektor i rynek zbrojeniowy – razem czy osobno?

KAMIL ŁUKASZ MAZUREK

grafika googleMimo przeciągającego się kryzysu gospodarczego i stale zmniejszających się budżetów wojskowych w Europie, przemysł lotniczo-rakietowy i obronny[1] starego kontynentu wydaje się być w dalszym ciągu w dobrej kondycji. Jak wynika z danych zebranych przez Stowarzyszenie Przemysłu Lotniczego i Obronnego Europy (ASD), branża nie tylko skutecznie zdołała przebrnąć przez kryzys, ale również od pięciu lat stale zwiększa swoje obroty i zatrudnienie. Obecnie (dane za rok 2011) obroty sektora wynoszą ponad 171 mld euro (wzrost o 5% w stosunku do roku 2010), a liczba osób zatrudnionych przekroczyła 733 tys. pracowników (w 2010 r. było to 704 tys.). Co ważne jednak, wzrost miał miejsce nie w każdym podsektorze, i tak np. segment lotnictwa wojskowego zanotował spadek obrotów w stosunku do roku poprzedniego. Czytaj więcej

Koniec alternatywy dla „Patriotów”? Czyli MEADS problemów ciąg dalszy

KAMIL ŁUKASZ MAZUREK, Program Amerykański

MEADS, licencja CCWygląda na to, że dla niektórych wojskowych, polityków i przedstawicieli przemysłu obronnego po obu stronach Atlantyku najbliższe tygodnie będą nadzwyczaj napięte. Dwa tygodnie temu (29 stycznia) we wspólnym liście do sekretarza obrony USA Leona Pannety, ministrowie Thomas De Maiziere (Niemcy) oraz Giampaolo di Paola (Włochy) ostrzegli, że jeżeli Stany Zjednoczone nie dokończą finansowania systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej średniego zasięgu (ang. Medium Extended Air Defence System, MEADS), Włochy oraz Niemcy uznają to za jednostronne złamanie porozumienia w tej sprawie i zażądają poniesienia przewidywanych konsekwencji finansowych oraz technologicznych. Jest to reakcja na podpisanie przez Baracka Obamę na początku stycznia ustawy budżetowej dla wydatków obronnych, która nie przewiduje środków na dalszy rozwój amerykańsko-niemiecko-włoskiego systemu MEADS. Czytaj więcej

Przemysł zbrojeniowy w Chinach – czy Stany Zjednoczone mają się czego obawiać?

zrodlo- grafiki googleKAMIL ŁUKASZ MAZUREK, Program Amerykański

Styczeń 2011 roku: po raz pierwszy świat obiegają zdjęcia prototypu chińskiego myśliwca piątej generacji J-20. Ponad półtora roku później, we wrześniu 2012 roku na chińskich stronach wojskowych pojawiają się fotografie kolejnego prototypu samolotu piątej generacji – J-31, będącego aktualnie w fazie testów. W międzyczasie z chińskich stoczni dobiegają informacje o konstruowaniu pierwszego, budowanego w całości przez Chińską Republikę Ludową (ChRL) lotniskowca, a nowoczesne niszczyciele typu 052C Luyang II oraz 052D Luynag III wchodzą do masowej produkcji. Te i wiele innych przykładów z ostatnich lat wskazują, że Chiny dokonały prawdziwego skoku technologicznego w dziedzinie produkcji uzbrojenia, lub – by określić tę nową jakość w tamtejszej historycznej nomenklaturze – „Wielkiego Skoku Naprzód”.   Czytaj więcej

Przemysł zbrojeniowy na świecie w dobie globalizacji

us army ccbyKAMIL ŁUKASZ MAZUREK

Upadek Związku Radzieckiego i koniec zimnej wojny spowodowały, że na świecie ostały się obecnie dwa główne ośrodki firm sektora lotniczego i obronnego (Aerospace & Defence – A&D), skupiające największe i najważniejsze koncerny z tej branży. Miejscami tymi są Ameryka Północna (szczególnie USA, jednak Kanada również posiada poważny, silnie związany z amerykańskim, przemysł zbrojeniowy) oraz Europa Zachodnia (głównie Francja, Wielka Brytania, Niemcy, Włochy, Hiszpania oraz Szwecja). Jak wskazuje Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań nad Pokojem (SIPRI), spośród dwudziestu największych przedsiębiorstw zbrojeniowych świata w 2010 r. tylko jedno – rosyjski Almaz-Antei – nie było firmą amerykańską lub zachodnioeuropejską. Sytuacja wygląda tylko trochę inaczej jeśli wziąć pod uwagę zestawienie TOP 100 przygotowane przez SIPRI. Zaledwie trzydzieści trzy przedsiębiorstwa mają swoje siedziby w innych państwach niż te z Ameryki Północnej lub Zachodniej Europy. Czytaj więcej

Europa też chce być liderem – rzecz o rozwoju sektora bezzałogowych pojazdów powietrznych na Starym Kontynencie

KAMIL MAZUREK

Wraz z zakończeniem prac badawczo-rozwojowych i wdrożeniowych nad myśliwcami Eurofighter Typhoon, Rafale oraz JAS-39 Grippen w latach 90-tych XX i na początku XXI wieku, europejski przemysł lotniczo-rakietowy znalazł się w sytuacji braku nowego celu. Nowopowstałe myśliwce generacji 4.5 mają w zamierzeniu służyć siłom zbrojnym państw Europy przez wiele dekad, a w związku z tym – nie ma powodu aby rozpoczynać nowe projekty. Zarazem jednak, aby nie stracić wykwalifikowanych specjalistów, zachować know-how, a także utrzymać pozycję na rynku wojskowych systemów powietrznych, główne europejskie firmy (przy zdecydowanym wsparciu rządów) rozpoczęły prace nad stworzeniem broni przyszłości, jaką wg różnorakich analiz będą bezzałogowe pojazdy powietrzne (UAV).  Czytaj więcej