#EU60: EUROPA WIELU MILITARNYCH PRĘDKOŚCI?

GRZEGORZ GOGOWSKI

Niedawna 60. Rocznica podpisania Traktatów Rzymskich jest postrzegana jako dobra okazja do dyskusji nad reformami, których tak bardzo potrzebuje Unia Europejska. W dziedzinie obronności, potrzeba takiej formy istniała od początku procesu integracji europejskiej. Ze względu na odmiennie i trudne do pogodzenia podejścia państw członkowskich oraz możliwość korzystania z gwarancji amerykańskich – pomimo kilku prób – nie została ona jednak zrealizowana.

Warto zwrócić uwagę na zagadnienie istotne dla właściwego rozumienia problematyki integracji obronnej Europy. Opierając się na nazewnictwie stosowanym w oficjalnych dokumentach unijnych, należy odróżniać „bezpieczeństwo” od „obrony”. Zgodnie z ową praktyką obronę rozumie się jako dziedzinę obejmującą planowanie i użycie siły wojskowej, podczas gdy bezpieczeństwo odniesiono do spraw „miękkich”, takich jak zaopatrzenie w broń i rozbrojenie. Z punktu widzenia tego rozróżnienia Wspólna Polityka Bezpieczeństwa i Obrony (WPBiO), stanowiąca obecnie platformę rozwoju integracji militarnej państw członkowskich UE, została skoncentrowana na problematyce bezpieczeństwa, jedynie w niewielkim stopniu notując postęp w dziedzinie obrony. Dobrze wpisuje się to w polityczną rzeczywistość, w której większość państw europejskich preferuje pozostawienie działań militarnych w kompetencjach NATO, uznając że UE powinna prowadzić wyłącznie działania o niskiej intensywności. W ten sposób z WPBiO uczyniono mało efektywny instrument jedynie w niewielkim stopniu wykorzystujący swoje potencjalne możliwości. Przez co, często podnoszona w dyskursie europejskim potrzeba uzyskania przez UE „strategicznej autonomii”, wydaje się całkowicie nierealna. Czytaj więcej

Jak przywrócić szybki wzrost gospodarczy w krajach strefy euro?

RAFAŁ BILL, Program Wolnościowy

Recesja. To słowo od prawie trzech lat nie znika z nagłówków gazet i regularnie staje na wokandzie podczas spotkań najważniejszych decydentów w obszarze polityki i ekonomii. Problemy pojawiły się już w 2007 r. w USA, jednak dzięki globalnej ekonomii przeniosły się do innych krajów i spowolnienie dotknęło każdego sektora nowoczesnych gospodarek.  Czytaj więcej