Wybory w USA – raport nr 3: Rozdrapywanie tematu pandemii i ciąg dalszy wojny pozycyjnej

JAKUB GRACA

Labor Day

Płonne okazały się nadzieje, że przypadający na poniedziałek 7 września 2020 r. w Stanach Zjednoczonych Labor Day da chwilę wytchnienia od intensywnej kampanii wyborczej. Donald Trump zorganizował w tym dniu konferencję prasową w bardzo nietypowym miejscu – na North Portico Białego Domu[1].

White House, Photo by David Everett Strickler on Unsplash, licence CC„Dzisiaj mamy Dzień Pracy i jest to dobry moment, aby porozmawiać o tym, w jakich obszarach jesteśmy obrabiani przez inne państwa, a żadne z nich nie dorównuje Chinom” – stwierdził Trump. Znaczna część jego wystąpienia była poświęcona zjadliwej krytyce pod adresem Państwa Środka. Po raz kolejny wyraził też pogląd, że zwycięstwo Bidena byłoby zwycięstwem Chin. Ponadto chwalił się swoimi osiągnięciami w dziedzinie gospodarki oraz wysokim poparciem ze strony armii. Do tego powiedział wprost, że jego zdaniem Biden jest głupi[2]. „To, co zapowiedziano jako konferencję prasową Trumpa w Dzień Pracy, brzmi raczej jak przemówienie kampanijne w stylu wiecowym – ataki na Bidena, Chiny, energię wiatrową itd.”skomentowała na Twitterze Paula Reid, korespondentka telewizji CBS akredytowana przy Białym Domu. Czytaj więcej