WYBORY DO BUNDESTAGU: PO RAZ CZWARTY MERKEL?

MICHAŁ KĘDZIERSKI

Przez ostatnie dwa lata zazwyczaj niesłychanie stabilna niemiecka scena polityczna przypominała prawdziwy rollercoaster. Przez pierwszą połowę kończącej się kadencji Bundestagu Angela Merkel cieszyła się poparciem ok. 70% wyborców, a na jej partię chciało głosować blisko 40% Niemców. W zeszłym roku wydawało się już, że wskutek kryzysu politycznego związanego z napływającą do Niemiec falą migracyjną liderka CDU może zostać nawet odsunięta od władzy. Poparcie dla chadecji spadło wówczas do ok. 30%, co stanowiło historycznie niski wynik. Co więcej, w partii narastał bunt przeciw przewodniczącej, podsycany kolejnymi porażkami w wyborach regionalnych. Głównie dzięki wieloletniej słabości socjaldemokratów Angeli Merkel udało się jednak przetrwać ten kryzys i odbudować poparcie społeczne. W listopadzie ubiegłego roku Merkel po długich wahaniach ogłosiła, że będzie  ponownie ubiegać się o funkcję kanclerza Niemiec, a poparcie dla CDU/CSU znów zaczęło rosnąć. Czytaj więcej

OSTATNIA SZANSA MARTINA SCHULZA

MICHAŁ KĘDZIERSKI

W niedzielę (3 września) odbędzie się debata telewizyjna dwojga kandydatów na stanowisko kanclerza Niemiec. Naprzeciw siebie staną: rządząca od 12 lat szefowa CDU Angela Merkel oraz przywódca SPD Martin Schulz. Będzie to ich pierwsze i ostatnie bezpośrednie starcie przed zaplanowanymi na 24 września 2017 r. wyborami do Bundestagu.

W dniu debaty sytuacja obojga kandydatów wygląda zupełnie odmiennie. Angela Merkel cieszy się stabilnym wysokim poparciem. Wyniki badań pokazują, że, gdyby Niemcy mogli wybierać kanclerza bezpośrednio, aż 50% z nich zagłosowałoby na szefową CDU, podczas gdy na jej rywala głos oddałoby jedynie 25% wyborców. Również sondaże dają wyraźną przewagę partii obecnej kanclerz. Zamiar głosowania na blok CDU/CSU deklaruje według różnych sondaży 37-40% Niemców. Na SPD chce głosować natomiast 22-24% wyborców. Co ważne, taka różnica w poparciu dla kandydatów i ich partii utrzymuje się już od czerwca bieżącego roku. Przez ostatnie trzy miesiące kampanii wyborczej socjaldemokraci nie byli w stanie doprowadzić do zmiany nastrojów i preferencji wyborczych Niemców. Czytaj więcej

WYBORY DO BUNDESTAGU: MERKEL JUŻ NIE JEST BEZALTERNATYWNA

MICHAŁ KĘDZIERSKI

Takiego rozwoju wydarzeń nikt się w Niemczech nie spodziewał. W samej SPD, której członkowie i sympatycy pokładali w Martinie Schulzu ogromne nadzieje, nie wierzono, że taki scenariusz mógłby być możliwy. Od kiedy 24 stycznia 2017 r. lider SPD Sigmar Gabriel ogłosił, że były przewodniczący Parlamentu Europejskiego będzie  kandydatem partii na kanclerza, poparcie dla socjaldemokratów znacznie wzrosło. W trzy tygodnie SPD odrobiła kilkunastopunktową stratę do CDU/CSU, która utrzymywała się między partiami od blisko dziesięciu lat. Podczas gdy w połowie stycznia na SPD głosować chciało 21% wyborców, to trzy tygodnie później ten odsetek wynosił już 31%. Zgodnie z wynikami niektórych sondaży socjaldemokraci zdołali nawet wyprzedzić chadeków. Po miesiącu wzrost poparcia dla SPD w sondażach został wprawdzie wstrzymany, a CDU/CSU w większości z nich powróciły na pierwsze miejsce, jednak różnica między partiami mieści się obecnie w granicach błędu statystycznego. Czytaj więcej

MOŁDAWIA WYBIERA PREZYDENTA

KINGA JAROMIN

Igor Dodon

W najbliższą niedzielę (30 października 2016 roku) pierwszy raz od 1996 roku w Republice Mołdawii odbędą się bezpośrednie wybory prezydenckie. Po kontrowersyjnej decyzji sądu konstytucyjnego z 4 marca 2016 roku[1] i wyjątkowo krótkiej kampanii wyborczej (trwającej miesiąc) obywatele Mołdawii zdecydują, kto spośród prawie dziesiątki kandydatów godny jest tego urzędu, a przy tym pewnej dozy zaufania. Warto bowiem podkreślić, że bezpośredni wybór prezydenta był ważnym punktem na liście żądań uczestników protestów, które trwały w Mołdawii na przełomie 2015 i 2016 roku. Choć Mołdawianie generalnie nie obdarzają dużym zaufaniem polityków, to w tym przypadku liczą na zmianę. W związku z tym prezydentem zostanie najpewniej reprezentant opozycji. Obecnie sondaże największe szanse dają Igorowi Dodonowi reprezentującemu Partię Socjalistów oraz liderce proeuropejskiego obozu Mai Sandu (głowie partii PAS – Partidul Acțiune și Solidaritate). Wydaje się zatem, że znów decyzja zapadnie między wschodem i zachodem. A może sytuacja jest bardziej skomplikowana? Czytaj więcej

MEKLEMBURGIA POMORZE-PRZEDNIE DAŁA CZERWONĄ KARTKĘ CDU. JAK ZAGŁOSUJE BERLIN?

JOANNA TOŁCZYK

4 września w Meklemburgii Pomorzu Przednim odbyły się wybory do Landtagu (parlament regionalny). Tuż po zamknięciu lokali wyborczych w kręgach chadeków zapanowała konsternacja, gdyż CDU nie udało się zachować swojego dotychczasowego drugiego miejsca, tracąc je na rzecz Alternative für Deutchland (AfD), która uzyskała 20,8% głosów.  SPD ponownie osiągnęła najlepszy wynik (30,6%  głosów, o 5% mniej niż w poprzednich wyborach), co prawdopodobnie umożliwi kontynuację „wielkiej koalicji”  SPD/CDU, która zdobyła łącznie 42 z 71 mandatów poselskich.[1]

Wybory odbyły się w złym momencie dla rządzącej CDU. Obecnie aż 52% mieszkańców Niemiec jest niezadowolonych z polityki emigracyjnej rządu. Rośnie też stopniowo poparcie dla konkurenta Kanclerz Merkel, Horsta Seehofera, premiera Bawarii i szefa CSU; choć na razie pozycja Kanclerz Merkel w partii wydaje się wciąż bezpieczna. CDU mogłaby liczyć obecnie w wyborach federalnych na poparcie ok. 35% obywateli, co wskazuje, że przynajmniej na razie jej pozycja jako lidera jest stabilna.

Czytaj więcej

GRUZIŃSKA RULETKA: POLITYCZNE ZAWIROWANIA NA PIĘĆ MIESIĘCY PRZED WYBORAMI

JUSTYNA WRÓBEL

Podczas swojej kwietniowej wizyty w USA premier Gruzji Giorgi Kwirikaszwili podkreślił w wywiadzie dla agencji prasowej Associated Press, że celem obecnego rządu jest zorganizowanie wolnych i najuczciwszych w historii niepodległej Gruzji wyborów parlamentarnych. Mimo tych deklaracji, w ramach kampanii przedwyborczej ekipa rządząca zintensyfikowała działania mające na celu kompromitację Zjednoczonego Ruchu Narodowego (ZRN) – najpoważniejszego konkurenta Gruzińskiego Marzenia, z którym przyjdzie mu walczyć o głosy wyborców 8 października. Do bogatego repertuaru narządzi wymierzonych w poprzednią partię władzy zaliczyć można publikację nagrań przypominających o skandalu ze stosowaniem tortur i molestowaniem więźniów w 2012 r. oraz rozmowę Micheila Saakaszwilego z Gigą Bokeri, w trakcie której rzekomo planować mieli zamach stanu, ataki na biura ZRN oraz próbę przejęcia kontroli nad związaną z partią byłego prezydenta telewizją Rustawi-2. Wyrokiem z 3 listopada 2015 r. tbiliski sąd zobowiązał obecnych właścicieli stacji do zwrócenia akcji Kibarze Chalwasziemu, w którego rękach uprzednio znajdował się kanał. Opozycja uznała, iż jest to próba zdobycia monopolu na gruzińskie media przez „dyktaturę Bidziny Iwaniszwilego”, zaś udziałowcy zapowiedzieli apelację. Wiele insynuacji związanych jest także z lutowym zamachem na przywódcę opozycyjnej Naszej Gruzji – Wolni Demokraci, Aleksiego Petriaszwiliego, który został postrzelony na cmentarzu w centrum stolicy. Polityk w przeszłości sprawował funkcję ministra ds. integracji z Unią Europejską i NATO, na którą mianowany został za rządów Saakaszwilego. Czytaj więcej

Wybory do Bundestagu 2013: Dylemat rządzenia, dylemat istnienia

RAFAŁ ANDRZEJ SMENTEK

bundestag

Po ostatnich wyborach do Bundestagu kilka rzeczy wiemy na pewno: Pani Kanclerz cieszy się niezmiennie bardzo wysokim poparciem, reszta partii, łącznie z drugą Volkspartei (partią ludową) SPD, jest obecnie daleko w tyle za CDU/CSU, liberałów z FDP po raz pierwszy zabraknie w budynku Reichstagu, a Angelę Merkel, choć odniosła wspaniałe zwycięstwo, czekają teraz trudne rozmowy w sprawie koalicji. Najważniejszymi niewiadomymi pozostają natomiast przyszły koalicjant oraz stan istnienia FDP poza parlamentem. Czytaj więcej

Wybory do Izby Radców w Japonii – szanse i wyzwania dla premiera Abe

 MATEUSZ MAŁEK, Program Azjatycki

Diet_Building_of_Japan source- wikimedia org (CC)W niedzielę 21 lipca odbyły się w Japonii wybory uzupełniające do Izby Radców, drugiej izby japońskiego parlamentu  liczącej 242 członków. Kadencja Radcy trwa 6 lat, jednak skład Rady odnawiany jest w połowie co 3 lata. Zgodnie z oczekiwaniami większości obserwatorów, wybory wygrała Partia Liberalno – Demokratyczna (LDP) premiera Shinzo Abe (zdobywając 76 z 141 miejsc do obsadzenia)  oraz jego koalicjant, partia Nowe Komeito. Dzięki temu LDP zyska większość w Izbie, a premier, po raz pierwszy od 6 lat, będzie miał poparcie obu izb parlamentu.

Czytaj więcej

Po raz pierwszy… po raz drugi… po raz trzeci… Netanjahu!

BEATA BELICA*

wybory, licencja CCMało które wybory wzbudzają takie zainteresowanie światowych mediów jak te w Izraelu. Również w Polsce styczniowe wybory do Knesetu odbiły się szerokim echem. Zainteresowanie wynika ze znaczenia, jakie posiada ten kraj na Bliskim Wschodzie. Wpływają na nie zwłaszcza konflikt bliskowschodni i związana z nim kwestia statusu Jerozolimy, blokada ekonomiczna Strefy Gazy oraz problem zabudowań izraelskich na Zachodnim Brzegu Jordanu. Dla izraelskiego społeczeństwa istotnym czynnikiem rzutującym na wagę zmiany władz jest uwikłanie w „spiralę zbrojeń” z prowadzącym program atomowy Iranem oraz coraz silniejsze oddziaływanie skutków tzw. „arabskiej wiosny”.

Czytaj więcej

Tydzień wyborczy w Azji : Japonia i Korea Południowa

MATEUSZ MAŁEK, Program Azjatycki

flagi, licencja CCMiniony tydzień był tygodniem wyborczym w dwóch państwach Azji Północno – Wschodniej. Najpierw, w niedzielę 16 grudnia odbyły się przyspieszone wybory do Izby Reprezentantów (izba niższa parlamentu) w Japonii, w wyniku których druzgocące zwycięstwo odniosła będąca dotychczas w opozycji Partia Liberalno – Demokratyczna (LDP), a jej lider Shinzo Abe zostanie najpewniej nowym premierem. Następnie, w środę 19 grudnia odbyły się prezydenckie wybory w Korei Południowej, w których zwycięstwo odniosła kandydatka rządzącej Partii Saenuri: Park Geun-hye, stając się tym samym pierwszą kobietą prezydentem w Korei.  Czytaj więcej