#EU60: CZAS ZREFORMOWAĆ NARRACJĘ ANTYTERRORYSTYCZNĄ UE?

WOJCIECH PAWLUS

Tylko w ostatnich dwóch latach w Europie doszło do kilku incydentów bezpieczeństwa, z których większość została zaklasyfikowana jako zamachy terrorystyczne. Zamach na redakcję Charlie Hebdo (styczeń 2015), zamachy paryskie (listopad 2015), zamachy w Brukseli (marzec 2016), zamachy w Nicei (lipiec 2016), zamach w Berlinie (grudzień 2016), wreszcie zamach w Londynie w marcu tego roku.

Co prawda, Wielka Brytania – po prawie 50 latach członkostwa – opuści Unię Europejską, ale to właśnie te marcowe wydarzenia w dzielnicy parlamentarnej Westminster w Londynie pokazują najdobitniej, jak dużym problemem dla polityków europejskich jest zarządzanie kryzysowe, i jak nieskutecznie kierują oni przekazem społecznym o działaniach terrorystycznych. Od Nicei, przez Brukselę, po Londyn Europejczykami rządzi bowiem strach i sensacja, a nie chłodnia kalkulacja i obojętność, które byłyby dowodem na skuteczną walkę ze zjawiskiem terroryzmu. Czytaj więcej

NARUSZONE BEZPIECZEŃSTWO I GRUNTOWNE ZMIANY U STERÓW WŁADZY: PODSUMOWANIE 2016 ROKU NA BLOGU CIM

BARBARA MARCINKOWSKA, REDAKTOR NACZELNA  BLOGA CIM

Nowy rok na blogu CIM zaczynamy od podsumowania tego, co było dla nas ważne w roku 2016. A działo się dużo. Sytuacja na arenie międzynarodowej stale dostarczała nam tematów do pisania, zarówno tych z zakresu bezpieczeństwa międzynarodowego, jak i dotyczących sytuacji politycznej wybranych państw. Czytaj więcej

FRANCJA: „PERMANENTNY” STAN WYJĄTKOWY

KATARZYNA MIERZEJEWSKA

Paryskie zamachy

7 stycznia 2015 roku dwaj terroryści zaatakowali francuski magazyn satyryczny Charlie Hebdo, zabijając 17 osób, głównie członków redakcji. Do przeprowadzenia zamachu przyznało się tzw. Państwo Islamskie. Na fali tego tragicznego wydarzenia powstał ogarniający media społecznościowe slogan “Jestem Charlie” (Je suis Charlie). Był to wyraz solidarności z Francją i powszechny bunt przeciwko ograniczaniu wolności prasy[1].

9 stycznia rozegrała się kolejna strzelanina w Paryżu, tym razem skierowana przeciw środowiskom żydowskim. Napastnik zaatakował sklep z koszerną żywnością i przetrzymywał w nim 15 zakładników. Sprawca twierdził, że dostał instrukcje od tzw. Państwa Islamskiego.

13 listopada przyszedł następny cios. Łącznie w listopadowych zamachach zginęło 130 osób.  Terroryści uderzyli w Paryżu w kilku miejscach jednocześnie. Ostrzeliwali kawiarnie, wtargnęli też do sali koncertowej Le Bataclan, gdzie tysiące ludzi bawiło się przy muzyce zespołu kalifornijskiej grupy Eagles of Death Metal.  Dwóch terrorystów wysadziło się w pobliżu stadionu Stade de France.

W rezultacie tych zamachów Francuzi uświadomili sobie, że zagrożenie nie jest już ograniczone do pojedynczych celów, takich jak żydowskie sklepy czy satyryczna gazeta. Odtąd celem był „bezimienny tłum”, czyli każdy, kto znajdzie się w nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu. Zagrożenie stało się więc  powszechne. Czytaj więcej